reklama

Dieta odchudzająca starającej

reklama
Cześć dziewczyny. Ja wprawdzie nie jestem na tej diecie ale mój M tak i ja gotując dla niego tak jakby też jestem bo z lenistwa nie gotuję oddzielnych posiłków dla siebie. Mniejsza o to. Troszkę męcząca jest ta dieta zarówno dla mnie jak i dla niego. Ja nie chcąc mu robić smaka nie jadam obiadów w domu a on się bardzo biedak męczy gdy przychodzi tydzień bez warzyw. Nie specjalnie chce jeść inne rzeczy poza piersią z kurczaka i jajkami a mnie nadmiar jajek troszkę martwi. No ale powoli zbliżamy się do upragnionej wagi 87kg (a obecnie jest 3 tydzień diety i 95kg) Ogólnie u mojego M faza uderzeniowa trwała 10 dni i teraz mamy od jakiegoś czasu II fazę. Czekamy na magiczne 87 kg i III fazę a potem może uda się zatrzymać na tej wymarzonej wadze. No generalnie mi chodziło o to , że z tą dietą u nas jest tak jak u mężczyzny z ciążą kobiety, zaczyna rosnąć mu brzuch z miesiąca na miesiąc a mnie chyba ubędzie z lenistwa i zjadania takich posiłków jak mój M. Fajnie że jest taki wątek. Życzę powodzenia wszystkim dietowiczkom.
 
witam was po weekendzie :-) dziś znowu piekę bułeczki, ale od jutra mam II fazę i będe sobie mogła piec chlebek dukanowski!! jupiii!!! mąkę kukurydzianą dostałam w Tesco- dzięki za podpowiedzi ;-) jest pakowana po 500g to od razu wzięłam kilka- a co tam, nie zepsuje się, a ja przynajmniej nie będę musiała co chwilę do miasta jeździć na zakupy :-D no i oczywiście marzy mi się już jakaś sałatka, ale do środy wytrzymam :-D jestem dzielna :tak: w Biedronce jest fajna sałata weekendowa- kosztuje paczka niecałe 3zł i jest w niej mieszanka już postrzępionych różnych rodzajów sałaty :-) chyba lepiej wychodzi to kupić niż normalną zieloną i mieć ciągle ten sam smak? ja się na to skuszę, bo mój brat poleca- też jest na diecie i juz schudł 13kg :szok: no ale on jeszcze chodzi na siłownię ;-) ja narazie muszę sobie darować jazdę na rowerze, bo mam zapalenie nadgarstka i raczej nie utrzymam kierownicy- już i tak autem źle się jeździ, tym bardziej że to prawa ręką :eek: ale spoko-loko damy radę :-D jutro będę u babci (albo dziś) to się zważę i zobaczę czy coś mi zleciało ;-) bo jak nie to cos wytnę i też będzie na suwaczku dietowym postęp :-p ;-) tylko nie wiem czy waga mi pokaże prawdę, bo teraz u mnie @ i pewnie ta małpa coś sfałszuje. ale mam nadzieję, że choć kilogram spadł :-D

życzę powodzenia. jak macie jakieś fajne sprawdzone przepisy to dajcie- ja mam dużo, ale jeszcze nie wszystkie sprawdziłam. w sumie tylko te bułeczki, więc juz je poleciłam :-D
 
Witam w ostatniem dniu fazy I:-)
Ja wczoraj upiekladm chlebek ze zmielonych otrebow, jajek, proszku do pieczenia i drozdzy rozpuszczonych w mleku. Wyszedl super!:tak:
Poza tym zrobilam male galaciki z jajkiem i lososiem - dobre na zagryzke:tak:

I tez nie mam wagi w domu...
 
ja właśnie nie mam jak zmielić otrębów, więc cierpliwie czekam na drugą fazę, żeby móc użyć mąki kukurydzianej :-D

no to widzę, że od jutra obie zaczynamy IIfazę :-D
 
bunia - tylko ty uważaj z tą mąką, bo jej naprawdę nie dużo można zjeść

ja też mielę otręby w blenderze i są ok:)0 własnie zaraz muszę się wybrać do sklepu po zapasy moich dietowych produktów, bo dzisiaj na śniadanie miałam tylko jogurt:)
Na obiadek dzisiaj robię mięso mielone z indyka z warzywkami, chociaż nie wiem czy nie zrobić sobie dodatkowego dnia na proteinach, bo coś moja waga stanęła w miejscu, najwyżej zrobię sobie mięsko mielone z pieczarkami i przyprawami i też będzie dobrze:))
Muszę sobie później na grillu podsamzyć wędlinkę i na kolację będzie jak znalazł, zamiast chipsów, tak jak któraś z dziewczyn mi podpowiadała:))
 
Ja zmielilam blenderem - nie byly idealnie zmielone, ale o wiele drobniejsze.

mi się młynek zepsuł, ale jak będę w mieście to od mamy pożyczę- ona ma taki fajny mikser z zeptera i sobie zmielę na zapas :-D a potem ona mi będzie mielić w termomiksie, bo jak zrobi sobie wszystkie badania to też na dietke przechodzi :-D rodzinne odchudzanie ;-) wyciągniemy zdjęcie rodzinne przed a potem po i będziemy się chwalić ;-) jedynie mój małżon będzie z niezmienioną figurą- chudzielec jeden :-p
 
reklama
A ja mam dzis na obiad kotleciki z tatara (w sumie nie wiem, czy jest z tej czesci krowy, z ktrej powinien, ale wazne, ze krowa;-)). I dorobie jeszcze kluski twarogowo-jajeczne.

A lubicie sledzie? Bo ja kupuje sobie filety - zalewam je jogurtem. Praiwe jak sledzie w smietanie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry