Ewuniaaa, podaję i pierś i butelkę z moim mlekiem - idzie mu wtedy znacznie lepiej, nie denerwuje się, przy piersi po jakimś czasie się złości - pewnie dlatego że mu wolniej leci. Niestety w naszym przypadku nawet śladowa ilość nabiału powoduje śluzowate kupki i przysparza mu cierpienia. Zresztą nie tylko nabiał, ogólnie mój pokarm mu nie służy jak nie problemy z trawieniem to wysypka.Nie wiem na co jest jeszcze uczulony ale jak zacznę eliminować kolejne produkty z mojej diety to zniknę. Byłam i jestem nadal wielką orędowniczką karmienia naturalnego ale coraz częściej skłaniam się ku teorii że pokarm matki nie zawsze służy dziecku. Pediatra zaleciła nutramigen - na szczeście mały przyzwyczaił się już do smaku. Jedziemy więc na tym i na na piersi ale jak tak dalej pójdzie to go odstawię. :-(Skoro jemu to nie wychodzi na dobre a i dla mnie jest to problem...
