ja już nie wiem dziewczyny...wczorajszy obia makaron z lekkim sosem z piersi kurakowej, na kolacje kanapka z wędliną, śniadanie dziś kanapka z plastrem sera żółtego , a dziś od 16 do 21 mega ból brzucha u malutkiej, nic nie pomagało, chyba z wycieńczenia zasnęła, ale przebudza się i widać,że ją jeszcze męczy trochę, nie śpi spokojnie, ja dziś mega doła łapie, nie dość,że mam kryzys z pokarmem, staram się wszystkie sposoby na zwiększenie laktacji stosować to teraz ten brzuszek, chyba nie mogło zaszkodzić nic co zjadłam? czy coś z tego może powodować takie rzeczy? oprócz tego mała drugi dzień bez kupki, niby norma,ale może przez to? no ale po tych mękach i tak nie zrobiła, same bąki szły...doradźcie coś, bo naprawde dołuje się już tą sytuacją