Vileyka
Fanka BB :)
dorwałam komputer z netem
już jest spokojnie. odkad leże to nic mi się nie napina. zrobili dzisiaj usg, młody wg lekarza waży 2300 i ma 34 a nie 33 tygodnie. do tego wpadł do mnie mój lekarz prowadzący i powiedział, żebym wytrzymała jeszcze 2-3 tygodnie i że skoro czuje, że nic złego sie już nie dzieje to znaczy, że tak jest. odstawili mi jeden lek i nadal jest spokojnie, więc jutro spróbuje sie stad wyrwać
No i mała w brzuszku też czadu daje (mam nadzieję że się to nie przeniesie na jej charakterek) - w zasadzie wszystko jest identycznie jak z synkiem, poza tym, że ona prawie nie ma czkawek, a on miał minimum 3 razy dziennie po kilka minut ;-)
Mój D. tylko pociesza mnie, że już tak mało zostało.

. Jakoś to wytrzymamy.