ja na przeziębienie z zaleceń lekarzamiałam początkowo: eferalgan C (na tym etapie ciąży po konsultacji z lekarzem brałam przez 3 dni po 1/2 tabletki, żeby ograniczyć eskalację wirusa), do płukania gardła szałwia. Płukałam jeszcze dentoseptem (rozcieńczony wg wskazań, + dodałam do tego glicerynę, wtedy lepiej się osadza na gardle). A teraz, we wtorek na ograniczenie kaszlu (lekarka internista przy mnie sprawdzała jeszcze raz w jakims fachowym piśmie, żeby się upewnić, u mnie trzeba ograniczać kaszel za wszelka cenę ze wzgl. na przepuklinę, więc w III trymestrze, oczywiście po konsultacji z lekarzem, który rozważy za i przeciw ) dostałam syrop Sinecod. Zalecenie jest 3 razy dziennie po 15 ml syropu (to maks. dawka na dzień) lub brac wtedy kiedy się nasila kaszel, czyli u mnie przed spaniem, wtedy mam horror kaszlowy

więc wczoraj wzięłam ten syrop tylko raz. Wolę ostrożnie. A dziś rano, niestety, tak mnie juz boki bolały i głowa w momencie napadu kaszlu, że zgodziłam się na syrop z cebuli.

mam chyba zakwasy w mięśniach międzyżebrowych od kaszlu. Bo w nocy kaszlałam, a nie chciałam się poic tym przepisanym syropem. Poza tym dziś skończyłam opakowanie Prenatal Grip, tydzień w sumie brałam. Gardło juz nie boli, ale kaszel suchy
p.s.

syrop z cebuli jest: obrzydliwy, wstrętny, przesłodki, śmierdzi, mam teraz po nim zgagę. Ale jestem zdesperowana. Poza tym chyba jak na razie działa w miarę na ten mój kaszel. Albo mi się wydaje. Zobaczymy jak przed spaniem będzie. A własnie... i ile razy dziennie to paskudztwo pić, i jak dużo na raz muszę

Chłop mi na razie wcisnął 2 łyżki stołowe, poił mnie jak dziecko. Uparłam się i nie chciałam na raz wypic, więc byla łyżka stołowa na 4 podejścia (łyki) z zatkanym nosem, nie jestem w stanie tego wąchać.