reklama

dolegliwości

JUSTYNKO-ja też się obawiam tego bólu.ale ciągle sobie tłumacze,że nie ja pierwsza i nie ostatnia.dziewczyny jakoś dają rade,to czemu My mamy sobie nie poradzić.napewno łatwo nie będzie,ale mam nadzieję że obecność męża bardzo pomoże.
 
reklama
A u mnie kurcze jakby się uspokoiło:-( Tzn. bóle krzyżowe i podbrzusza miewam i to takie konkretne, ale śluz już nie podbarwiony :/ Więc zaczęłam też markotnieć, że poród jeszcze daleko ode mnie:-( No nic zatem nie pozostaje nic innego jak czekać kiedy mój królewicz zdecyduje się przyjść na ten świat;-)
 
A ja wczoraj zaczełam dopakowywać torbę miałam skurcze co 5 minut - ale pochodziłam sobie pakując torbę i przeszło - ale bolało jak FIX...:dry:

Aż się wystraszyłam mimo że tak bardzo nie mogę sie doczekać....:szok::szok:
 
Nadia - Narazie spokój nic się nie dzieje a na 11.30 idę do ginki i może mi cos powie co się to działo wczoraj...


Dostałam SMS od MoniQi
U nas w porządku, Dawidek właśnie dopoczywa po jedzonku, a ja czekam na męża
Wychodzimy dzisiaj jupiiii :-D:-D:-D
Jak tylko dam radę odezwę się na bb
Buziaki
 
Masz rację aninaaa, coś nagle przystopowałysmy z tym rozdwajaniem, napięcie rośnie:-D
Aga to czekamy na informacje co u Ciebie. Dzięki za wiadomość o MoniQi;-)
 
ŚWIETNIE że są jakieś wiadomości od moniqi
ja jakoś spleenuję ostatnio :szok: czytam wszystko co piszecie i cieszę się każdym nowym maleństwem i szczęśliwym rozwiązaniem dopada mnie jednak taka jesienna zaduma i niepokój>>>>> u mnie póki co dolegliwości fizyczne prawie ustały jestem tylko śpiąca i kompletnie bez życia


pozdrawiam wszystkie babyboomowiczki i życzę miłego dzionka
 
Wiecie co Dziewczynki- ja przestalam się przejmowac już tym wszysTkim.....tymi objawami:
czy są czy ich nie ma, czy to był czop....czy moze coś innego.....i czy to skurcze ...czy znowu zeżarłam jakieś dobre świnstewko ........przestalam czekac na PORÓD!!!! W koncu i tak Maciuś bedze musial sie wydostac....a ja tym niecierpliwym czekaniem zapewne go nie skłaniam do tego.....myślę ze grunt to robić to co do mnie nalezy (w miere oczywiscie moich mozliwosci).....reszta przyjdzie sama....ahhhh no i podstawa to : POZYTYWNE MYŚLENIE:-D :-D :-D

Trzymajcie Mamule.....:-)
 
reklama
No jestem

Już po wizycie - szyjka skrócona ale rozwarcia nie ma
"To może być w każdej chwili i tyle....

Ja nie jestem wróżką "

Tyle sie dowiediałam więc zostaje mi czekać ....

Więc nie nstawiam się i jak mówi Czarodziejka - czekam spokojnie ....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry