lia_22
Zaangażowana w BB
Wiem co czujeszmój syn jak się urodził odrazu trafił do Prokocimia. A ja? Ja leżałam i patrzyłam jak matki karmia swoje dzieci .i są takie szczęśliwe. A ja nie wiedziałam co się dzieje
Ostatnia edycja:
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Wiem co czujeszmój syn jak się urodził odrazu trafił do Prokocimia. A ja? Ja leżałam i patrzyłam jak matki karmia swoje dzieci .i są takie szczęśliwe. A ja nie wiedziałam co się dzieje
Jestem z Zakopanego. Ale dam Ci namiary gdzie zrobisz WES taniej jeżeli chcesz. Ja robiłam w imagne.me. zamówienie dostajesz do domu. Potem wysyłasz ślinę i masz wyniki .Teraz to koniecznie musze zrobić badanie kariotypu, jestem już zapisana z partnerem na Kasprzaka w Warszawie ale sa straszne kolejki. Jetkaa gdzie robiłaś badania WES ? Czy jesteś może z Warszawy ?
A wiesz jakie były przyczyny obumarcia drugiego dziecka? Może to by trochę wniosło do diagnostyki. Ale nie sądzę że problem tkwi w przyswajaniu kwasu folioweo. Tutaj potrzebna dogłębna dianostyka.
Dziękuję :-*Jestem z Zakopanego. Ale dam Ci namiary gdzie zrobisz WES taniej jeżeli chcesz. Ja robiłam w imagne.me. zamówienie dostajesz do domu. Potem wysyłasz ślinę i masz wyniki .
Link do: JESTEŚMY POD ŚCIANĄ -DZIECI I DOROŚLI W CHOROBIE RZADKIEJ-WSPIERAMY ! | Facebook tu jest link do Facebooka zapraszam dzięki nim zrobiliśmy z mężem WES za 6tys za obywdoje a nie za 12 tys ...
Ja i mąż zdrowi uffff.. szansa na kolejne dziecko zdrowe spore po konsultacji z genetykiem.. i tak oto w czerwcu zostaliśmy rodzicami zdrowej córki. A orzyoadek synka był losowy...
Nulini świat jest niesprawiedliwy, ale masz swoją kruszynkę przy sobie i dacie rade. Ja jestem na skraju załamania, ciężko mi po stracie dzieci.
Wiem, że to Cię w żaden sposób nie pocieszy, ale ja też jestem na skraju załamania, bo życie z niepełnosprawnym dzieckiem to piekło
Spróbuj może w ten sposób się "pocieszać", że natura zadziałała i uchroniła i Ciebie i Dzieciątko przed tym, co by Was dopiero czekało, gdyby urodziło się nieuleczalnie chore
Trzymam kciuki, żebyś znalazła odpowiedzi na swoje pytania i została szczęśliwą Mamusią :*
No tak ale jeżeli już jedno dzieciątko się ma chore czy jeżeli coś się dzieje to najlepiej zacząć od siebie się badać żeby wykluczyć i zwiększyć szanse na zdrowe dziecko prawda? Mutacja de novo się zdarzają. Ale ryzyko posiadania chorego dziecka gdy się jest zdrowym spada.. nam genetyk potrafił oszacować ryzyko wystąpienia wad dzięki WES.. noi przede wszystkim wes dał nam poniekąd wyjaśnienie że to nie my jesteśmy nosicielami wadliwego genu. Bo w tedy ryzyko by wzrosło.. i dzięki temu podjęliśmy decyzję o kolejnym dziecku.. a tutaj było 2dzirci chorych. Więc zaleca się wykonanie takich badań. Najlepiej tak jak już napisałam . Udać się do dobrego genetyka który im pomożeTo, że Ty i Mąż zdrowi po badaniach też niczego nie zmienia... Badania robione miałam i ja i mój mąż i nic nie wyszło, a Młody (drugie dziecko) genetycznie chory, pierwsza Córka zdrowa... To tak naprawdę loteria...