Renaaa
Fanka BB :)
Nie, w czasie ciąży kardiolodzy nie chcą się podjąć, a przed ciążą nie robiłam diagnostyki, bo lekarz po EKG spoczynkowym stwierdził, że wszystko ok.A robiłaś test wysiłkowy?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie, w czasie ciąży kardiolodzy nie chcą się podjąć, a przed ciążą nie robiłam diagnostyki, bo lekarz po EKG spoczynkowym stwierdził, że wszystko ok.A robiłaś test wysiłkowy?
Miałam czasami takie epizody z bardzo wysokim pulsem, ale rzadko (i niekoniecznie w spoczynku, chyba nawet częściej podczas aktywności fizycznej).Myślałam, że miałaś problemy przed ciążą. W czasie ciąży takie problemy ze str. ukł. krązenia się zdarzają i później po mijają. Jeśli na holterze jest ok. to myślę, że możesz być spokojniejsza![]()
A może masz to na tle lękowo stresowym? Nie jest, tak że im więcej o tym myślisz tym bardziej czujesz duszność i kołatanie? Czasem wystarczy sobie przypomnieć o tym nieprzyjemnym uczuciu i wtedy ono znowu się pojawia.Właśnie mam wrażenie, że większość problemów obecnych wynika z niskiego ciśnienia. Dziękuję za wskazówkę, doczytam jeszcze p tym Holter Event i będę się dalej z kardiologiem konsultować. Echo serca, EKG spoczynkowe i nawet ten nieszczęsny Holter wyszły u mnie całkiem dobrze (są pewne drobne anomalie), ale nie wychwycono takich epizodów jak mam znowu.
Cóż, chyba po prostu trzeba to przetrwać, chociaż jest to trochę męczące.
Raczej nie. Mam wrażenie, że jest to reakcja czysto fizjologiczna, ale raczej nie na stresowym tle. W ogóle w tym tygodniu to jestem w wyjątkowo dobrym nastroju i raczej nie miałam powodów do leków czy zmartwień.A może masz to na tle lękowo stresowym? Nie jest, tak że im więcej o tym myślisz tym bardziej czujesz duszność i kołatanie? Czasem wystarczy sobie przypomnieć o tym nieprzyjemnym uczuciu i wtedy ono znowu się pojawia.
Podświadomie możesz mieć to w głowie wystarczy, że sobie o tym przypomnisz i za jakiś czas zaczyna się, w chwili ataku bardziej się "nakrecasz" i przybiera on na sile. Czasem po silnym stresie może być taka reakcja nawet następnego dnia albo i później. Czasem bywa to już zakodowane w organiźmie, że co jakiś czas wraca. Mam nadzieję, że szybko uda Ci się rozwiązać problem.Raczej nie. Mam wrażenie, że jest to reakcja czysto fizjologiczna, ale raczej nie na stresowym tle. W ogóle w tym tygodniu to jestem w wyjątkowo dobrym nastroju i raczej nie miałam powodów do leków czy zmartwień.
Myślę, że warto będzie jednak lepiej poobserwować swój organizm, bo człowiek może się czasami naprawdę zdziwić. Dzięki!