reklama

Dziadkowie, teściowie..

Dołączył(a)
19 Czerwiec 2018
Postów
8
Rozwiązania
0
@carmelek9 Dlaczego uważasz, że dziwne? U nas rodzice zawsze mieli klucze od naszego mieszkania - chociażby w razie jakiegoś wypadku.

Ja bym tam nie ściemniała z żadnymi wyjściami czy ukrywaniem się. Powiedziałabym wprost, że chciałabym czasem pobyć sama, bo takie wizyty są dość uciążliwe. I że nie chodzi mi o to, że wogóle nie chcę wizyt, tylko żeby uprzedzali, że przyjdą, bo mogę mieć inne plany.
Jak kiedys maz powiedzial tesciowej co tu robi to powiedziala, ze nie przyszla do niego tylko do wnuczki wiec pewnie uslyszalabym to samo. Ale wnuczka sama nie mieszka jeszcze.
 
reklama
Dołączył(a)
19 Czerwiec 2018
Postów
8
Rozwiązania
0
Z moja mama nie mam takich problemow, rzadko u mnie jest, nigdy nie przychodzi bez zapowiedzi. Czesciej ja chodze do niej. Im czesciej tescie sa u mnie tym rzadziej mam ochote sie z nimi widywac.
 

zielinskakasia

Aktywna w BB
Dołączył(a)
19 Czerwiec 2018
Postów
87
Miasto
Poznań
Rozwiązania
0
Witajcie, napiszę od początku... a więc jestem 3 lata po slubie i od 4 mcy mama, mieszkamy w mieszkaniu, ktore odziedziczyl moj maz wraz z bratem po dziadkach od strony mamy. Mieszkanie nalezy juz do nas,brat zostal splacony. Tesciowie mieszkaja od nas dwa bloki dalej i odkad urodzilam corke sa u mnie prawie codziennie. Czy to normalne? Przyznam ze przeszkadzaja mi te najscia,niespodzianki popoludniami nie zapowiadaja sie, a jak juz to po prostu informuja ze "jutro wpadna". Nie mam prywatnosci i jestem niewolnica w swoim domu. Nastrajam sie do przeprowadzenia rozmowy z tesciowa ale to nie jest latwa kobieta. Mam wrazenie ze traktuja moj dom jak wlasny i uwazaja ze skoro maja wnuczke to maja ja prawo widywac kiedy chca. Ja mam 27 lat tez mam znajomych ktorych chcialabym np. zaprosic do siebie a tu domofon niespodzianka, tesciowa z nami siedziala. Wstyd mi bylo. Dodam, ze maz nie widzi problemu. Nie znaja znaczenia slowa kultura typu zapowiedzenie sie czy zapytanie chociaz jakie mam plany. Jak kulturalnie i delikatnie postawic swoje zasady? Chcialabym ograniczyc najscia do dwoch trzech razy w tygodniu.
Uważam, że powinnaś ich zaprosić na kawę i spokojnie wytłumaczyć, że cieszysz się ich obecnością i pomocą ( lepiej w tę stronę ) i nie wymarzyłabyś sobie innych dziadków, jednak potrzebujesz czasem chwili dla siebie, chciałabyś zaprosić znajomych ( powiedz, że absolutnie Ci oni w tym nie przeszkadzają ) i porozmawiać na Wasze prywatne tematy. Powiedz, że doceniasz wszystko co robią dla Ciebie i dziecka ale prosisz o rzadsze wizyty. Każdy ma swoje życie i potrzebujesz więcej przestrzeni. Wszystko w delikatny sposób by nie czuli się urażeni a Twój mąż nie miał do Ciebie o to pretensji
 

zielinskakasia

Aktywna w BB
Dołączył(a)
19 Czerwiec 2018
Postów
87
Miasto
Poznań
Rozwiązania
0
Napisalam tutaj, zeby poznac wasze zdanie bo moze przesadzam. Ja wychowywalam sie bez dziadkow wiec nie wiem jak te relacje maja wygladac na co sobie pozwalac a na co nie...
Jeśli przeszkadzają Ci ich ciągłe wizyty masz prawo by to zmienić, obojętnie czy wypada czy też nie. Nie jesteś w końcu niewolnicą
 
reklama

aniaplus

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2018
Postów
3 470
Miasto
Łódź
Rozwiązania
3
Witajcie, napiszę od początku... a więc jestem 3 lata po slubie i od 4 mcy mama, mieszkamy w mieszkaniu, ktore odziedziczyl moj maz wraz z bratem po dziadkach od strony mamy. Mieszkanie nalezy juz do nas,brat zostal splacony. Tesciowie mieszkaja od nas dwa bloki dalej i odkad urodzilam corke sa u mnie prawie codziennie. Czy to normalne? Przyznam ze przeszkadzaja mi te najscia,niespodzianki popoludniami nie zapowiadaja sie, a jak juz to po prostu informuja ze "jutro wpadna". Nie mam prywatnosci i jestem niewolnica w swoim domu. Nastrajam sie do przeprowadzenia rozmowy z tesciowa ale to nie jest latwa kobieta. Mam wrazenie ze traktuja moj dom jak wlasny i uwazaja ze skoro maja wnuczke to maja ja prawo widywac kiedy chca. Ja mam 27 lat tez mam znajomych ktorych chcialabym np. zaprosic do siebie a tu domofon niespodzianka, tesciowa z nami siedziala. Wstyd mi bylo. Dodam, ze maz nie widzi problemu. Nie znaja znaczenia slowa kultura typu zapowiedzenie sie czy zapytanie chociaz jakie mam plany. Jak kulturalnie i delikatnie postawic swoje zasady? Chcialabym ograniczyc najscia do dwoch trzech razy w tygodniu.
U mnie tesciu tak wpada, zdarza mi sie ze po prostu nie otwieram, bo on lubi zajrzec do nas np o 21.30 bo akurat ma chwilę i cos mu sie przypomnialo. Wiele razy go prosilam zeby dzwonil, regularnie budzi mi dziecko domofonem o takich porach. Niestety nie dociera.

Tesciowa od kiedy bylam w ciąży, uprzedzala ze ona bedzie codziennie przychodzic i pomagac mi po porodzie. Musialam kilkadziesiat razy jej tlumaczyc, ze tego nie chce, jesli bede potrzebowac pomocy to o nia poproszę, a jesli ma ochote widywac wnuczka to nie ma sprawy ale nie codziennie i zeby uprzedzala ze przyjdzie. Na szczęście uszanowala moje warunki i mysle ze tak jest bardzo zdrowo dla wszystkich.

Mysle ze Twoi tesciowie niestety naleza do tych ktorzy slysza co mowisz, ale robia po swojemu. Ciezko Ci bedzie ich przekonac bez "obrazy majestatu" ale z calego serca Ci tego zycze, bo wiem jakie to upierdliwe ;)
 

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Zbudujmy coś razem. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Test

Przetestuj kołdrę obciążeniową Senso-Rex™

Zgłoszenia przyjmujemy do 26/05/2019

Konkurs

Sport&Fun. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Konkurs

Zagrajmy w coś! Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Nowe pytania

Do góry