WIKI17
Lipcówka'06 mama Wikuni:
Jagusiu ja uzywam zwyklej gruszki i jestem zadowolna...Wiki w sumie od malutkiego czyścilam nosek gruszka więc troszke przywykła,ale ostatnio jak miała katar to bój się Boga...ale w formie zabawy udało sie ładnie wyczyścic i teaz jak widzi gruszke to bużkę otwiera hehe...U Nas też jak nie umierasz to Cię ni eprzyjmą do lekarza,ale pediatra przepisała mi kropelki w sprayu do noska i pomogły nazywaja się RHINOX sprawdz może i u Was będa(bo nie wiem czy to tylko w Norwegii maja).to jest coś podobnego do naszego Afrinu polskiego te same właściwości ma.....życzymy dużo zdróweczka dla Julinka i niech ten katarek sobie pójdzie precz!!
dziewczynki zdróweczka dla waszych Skarbów i oby jak najszybiej minęło
Co do kropelek do noska to są chyba dla takich maluszków z tego co pamiętam,Jagusiu jak nie dajesz rady fridą to i gruszka swietna,wazne zeby bezpiecznie i skutecznie, ja wole zwyklą gruszką a fridą to mężuś tylko;-)
ale jak nie potraficie sobie z tym katarkiem poradzić a mała strasznie się męczy to myślę że po jednej kropelce rano i wieczorem Nasivinu Soft nie zaszkodzi a naprawdę pomaga i jest od 3 mies. życia. Przetestowane na Michałku- działa.
. Dzis sprobowalam tez Nasivin bo latwiej mi sie wkrapla niz te ampulki, ogolnie jest lepiej tylko jednak chyba kupie gruszke, bo na widok fridy dziecko dostaje ataku placzu. Zabawa nic nie pomaga. Jakos to przezyjemy i tak "udalo" nam sie uchowac dziecko 7 miesiecy bez chorob i przeziebien z czego jestesmy szczesliwi...