Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
wiem że spacerki są dobre dlatego też staram się jak najczęściej wychodzic ale zimno mnie często zniechęca;-)zwłaszcza jak ostatnio było tu minus 13 stopni
Antybiotyk działa i już widać poprawe:-) .Wczoraj kupiłam ten KATAREK i faktycznie jest rewalacyjny.Oczywiście pierwsze wyprubowalam na sobie jaka jest siła ssania,ale nie jest bardzo mocna a wystarczająca.Katar ma dalej ale troszke mniejszy i troszke mniej kaszle i w plecach nie słychać takich trzasków.Także się ciesze bo pomalu zdrowieje.Jutro ide do kontroli i mam nadzieje że powie też że jest poprawa.
U nas tez jakby lepiej, w nocy Julinek spal normalnie, katarek mniejszy, odciagamy frida...nie zeby polubila, ale chyba sie przyzwyczaila. Mam nadzieje ze szybko minie. Nie wiem, bo ma tak srednio 37.6 (mierzone w pupci) a w sobote basen. I co mam robic?
Jagusiu ja bym sobie ten basen tym razem darowała.Lepiej wyleczyć do końca.37 stopni to nie tak groźnie ale lepiej dmuchac na zimne Zyczymy suchutkiego noska:-) ;-)
A ja mam chorusie wszystkie dzieciątka i ja z nimi na czele i nie mam nawet sił cokolwiek robić .Wzięłam jutro dzień opieki ,będziemy się kurować do poniedziałku .Jednym słowem szpital w domu....
U nas odpukac nie ma katarku. Na razie Kaja trzyma sie ostro, choc 2 miesiace temu miala katar i Pani doktor przepisalanam na kaszelek syropek, wit. C a na latar moge polecic "maść majerankową". - rewlacja!! Po 2 dniach kataru nie bylo!