• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

dzidziusiowe boleści

wiem że spacerki są dobre dlatego też staram się jak najczęściej wychodzic ale zimno mnie często zniechęca;-)zwłaszcza jak ostatnio było tu minus 13 stopni
 
reklama
Antybiotyk działa i już widać poprawe:-) .Wczoraj kupiłam ten KATAREK i faktycznie jest rewalacyjny.Oczywiście pierwsze wyprubowalam na sobie jaka jest siła ssania,ale nie jest bardzo mocna a wystarczająca.Katar ma dalej ale troszke mniejszy i troszke mniej kaszle i w plecach nie słychać takich trzasków.Także się ciesze bo pomalu zdrowieje.Jutro ide do kontroli i mam nadzieje że powie też że jest poprawa.
 
Ten Katarek tez wypróbujemy jak będzie potrzeba,fajny wynalazek!:tak:
Agusiu-no widzisz,juz jest lepiej,oby zaraz maleństwo wyzdrowiało!:tak:
 
U nas tez jakby lepiej, w nocy Julinek spal normalnie, katarek mniejszy, odciagamy frida...nie zeby polubila, ale chyba sie przyzwyczaila. Mam nadzieje ze szybko minie. Nie wiem, bo ma tak srednio 37.6 (mierzone w pupci) a w sobote basen. I co mam robic?
 
Jagusiu ja bym sobie ten basen tym razem darowała.Lepiej wyleczyć do końca.37 stopni to nie tak groźnie ale lepiej dmuchac na zimne:-D Zyczymy suchutkiego noska:-) ;-)
 
A ja mam chorusie wszystkie dzieciątka i ja z nimi na czele i nie mam nawet sił cokolwiek robić .Wzięłam jutro dzień opieki ,będziemy się kurować do poniedziałku .Jednym słowem szpital w domu....
 
reklama
U nas odpukac nie ma katarku. Na razie Kaja trzyma sie ostro, choc 2 miesiace temu miala katar i Pani doktor przepisalanam na kaszelek syropek, wit. C a na latar moge polecic "maść majerankową". - rewlacja!! Po 2 dniach kataru nie bylo!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry