reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
Catherinka- ugotowane i ugniecione ziemniaki (najlepiej jeszcze trochę ciepłe)
wyrównuję w garnku i dzielę na cztery części.
Jedną trzeba wyjąć i wsypać tyle mąki ziemniaczanej ile zajmowały ziemniaki.
Dokładamy wyjętą część ziemniaków i jajko (choć bez jajka też wychodzą :D).
Teraz dość długo wyrabiamy ciasto i fomujemy kulki- koniecznie z dziurką!
Nie mogą się nie udać!!! :D
 
a ja mam smaczka na pulpeciki,ziemniaczki(mlode ;D) i suroweczke jakas
ostatnio mi sie masakrycznie chcialo czerwonych porzeczek-tak je uwielbiam a one sa tak krociutko :(
 
Oj Sylwia, po tych Twoich porzeczkach zachciało mi się truskawek, ale nie mrożonych... ;D
Już nawet nie mówię mężowi, bo się dziwnie na mnie popatrzy i zapyta : "Pewnie od razu z krzaczka?"
Ma on z tymi moimi zachciankami.
Ostatnio miałam apetyt na lody sorbetowe.
Biedny, w całej okolicy nie było zwykłych, a co tu mówić o sorbecie.
Ale w końcu zdobył owocowe ;D
 
mokkate pisze:
Oj Sylwia, po tych Twoich porzeczkach zachciało mi się truskawek, ale nie mrożonych... ;D
Już nawet nie mówię mężowi, bo się dziwnie na mnie popatrzy i zapyta : "Pewnie od razu z krzaczka?"
Ma on z tymi moimi zachciankami.
Ostatnio miałam apetyt na lody sorbetowe.
Biedny, w całej okolicy nie było zwykłych, a co tu mówić o sorbecie.
Ale w końcu zdobył owocowe ;D

;D ;D ;D
mnie napadło na truskawki, miałam świeże (okropne, jak ziemniaki fuuu) i mrozone i to był strzał w 10 - zmiksowalismy mrożone z cukrem i jogurtem i wyszły pyyyyyyszne lody ::) spróbuj mokkate, moze i Tobie zasmakują!
robiliśmy też "lody" z jagodami albo z malinami (owoce mrożone)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry