reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
Ja dzisiaj zjem na obiadek dwie zupki. Jedną ugotowała mi teściowa, pomidorowa ze świerzych pomidorów, a drugą tata - krupnik. Jak sobie pomyślę to na obie mam ochotę, więc czemu nie zjeść dwóch talerzy. :). Potem jedna galaretka w czekoladzie- bo po więcej mnie mdli, nawet jak w ciąży nie jestem :) i potem wieczorkiem jak już Jacek pójdzie spać zjem rzodkiewki - mogę jeść całe pęczki na raz i jak każdego dnia usnę przed telewizorem około 22.00. :) No chyba , że wczesniej juz na dobranocce.
 
Agao, ja po winogronkach jestem jak balon :), więc unikam, chociaż w lodówce jest jeszcze pół reklamówki.

Wyobraźcie sobie, że w sobotę kupiłam na targu botwinkę (o tej porze :)), właśnie ugotowałam i jutro będę się zajadać. Mniammmmm
 
a mi się nie chce dzisiaj gotować i mężulek jak przyjdzie z treningu to zabierze mnie na obiadek, chyba sobie wezmę sandacza z wody z sosem tatarskim i ziemniaczkami albo cielęcinę z sosem grzybowym i kopytkami zastanowię się ;)
a na pierwsze danie zupka pomidorowa z kluseczkami, poza tym dziewczynom z Warszawki polecam grillbar ZGODA przy ulicy Zgoda koło SPHINXA czy jakoś tak za smykiem przy Marszałkowskiej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry