reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
A ja dziś najadłam się ziemniaków, brzuch mi wysadziło jak baloon. Jestem napchana, a i tak mnie ciągnie do pączka... zaraz waracam ;)
 
kupujesz aluminiowe foremki podłuzne (jak na keksa), makaron na lazanię, ser żółty, szyneczkę startą, ja dodaje jeszcze szpinaczek i przekładasz (makaron ugotowany, szpinak przyprawiony) - pycha, bomba kaloryczna ;)
 
Spróbuję zrobić, niedługo jedziemy na nasze miesięczne zakupy. Zakupię potrzebne rzeczy i zarządzę w domu.

I to się do piekarnika wkłada?
 
A ja nie mam dla kogo takich pysznosci gotowac :( ale jak wroci moja poloweczka to bede kolo niego skakac :D.
Kiedys pomidorowke kochalam teraz nie tykam............
Naszlo mnie na zelki pojde z psem to sobie kupie-jedyne co zjem w postaci slodkiego to wlasnie ZELKI
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry