reklama

Dzidziusiowe zachcianki

a ja jestem ciągle "monotematyczna"- ser biały i jogobella z pieczonym jabłkiem. no i popijam herbatką cynamonową. Ale to raczej wynika z mojego lenistwa, bo jak czytam o gołąbkach to dostaję ślinotoku :) ale to mnie nie zmusi do stania przy garach..
 
reklama
a ja mam ochotę na takie super cienkie pierniczki z przyprawą korzenną i imbirem ale nie mogę ich znalęźć a nie chce mi się włązić do wieklkiego marketu, a jak powiem misiowi to i tak przyniesie mi 10 nie takich paczek
 
bacia pisze:
Ja nie mam wygórowanych zachcianek w każdym bądź razie potrafię sie bez nich obejść, ale jak idę do sklepu to mówie o słodkim a kupuję słone aż mąż się śmieje.(a raczej cieszy, bo slone i kwasne to znaczy chlopiec! - tak mówią ale ja w to nie wierzę). Zrobilyście mi ochotę na pierogi ruski tylko ja robie bez cebuli, a jak zaczne robić sobie to będe musiala zrobic tez męzowi tyle że z miesem.

Bacia w te smaki to przynajmniej w miom przypadku nie ma co wierzyc.. Mam chlopca i od poczatku jem same bezmiesne rzeczy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry