Ja kupuje Jelpa po wcześniejszym wypróbowaniu Loweli i Dzidziusia. Te dwa ostatnie niestety uczulały mojego obecnie 5 miesięcznego synka. Pojawiły się na ciele (szczególnie na rączkach i brzuszku) małe krostki, myslałam że to wrodzona alergia. Ale gdy zmieniłam proszek - jak ręką odjął. A jeżeli chodzi o cenę, to faktycznie cena na półce jest najwyższa, ale zauwazyłam że jest bardziej wydajny niż poprzednio przeze mnie używane. Więc w rzeczywistości cena przekłada się na większą ilość prań a chłopiec nie ma krostek. Dlatego już teraz nie eksperymentuje z innymi proszkami, bo aż mam gęsią skórkę ma myśl o krostkach na ciele mojego bobaska. Pozdrawiam!