reklama

Dziecko w wózku

Rubi świetnie Twoja mała wcina zapałki. Przypomniał mi się spacer kiedy Maks zdjął sobie buta i też był spokój.
I jeszcze jedno Mamami spróbuj może w gondoli na brzuchu jeździć zapomniałam że my tak zawsze wracaliśmy ze spacerów i było cichutko tylko się ludzie gapili.:)
A zabawki są do niczego :)
 
reklama
Próbowałam w domku sadzać Misię w wózku z lekko podniesionym oparciem. Było całkiem całkiem nawet zauważyła zabawki i.... próbowała je wsadzić do buźki:) jak wszytko teraz. Zobaczymy jutro jak będzie w praktyce na spacerku:)

kakakarolina Michasia denerwuje się leżąc na brzuszku. Jak nie podziała podniesienie oparcia poza domem to się chyba załamie.
 
Jak sie ciesze, ze przeczytalam ten watek. Moja malutka tez nie chciala jezdzic w wozku, ale podniesienie zaglowka pomoglo :) Chyba po prostu mnie nie widziala. Z poprzednim dzieckiem tak nie mialam :) Moze to wlasciwosc dziewczynek :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry