ma-mi
Fanka BB :)
Oj, skoro już 2 panie nie potwierdziły wiarygodności to chyba lepiej sobie odpuścić. Za drogi interes i niepewny, szkoda kasy i tak jak pisała Lady Nataly - lepiej teraz uzbroic się w cierpliwość a za te pieniądze kupić coś dziecku.
Co do "siódemki" - w środku tez jest remontowana ale remont zaczął się od 2 piętra (już skończone) później robili część 1 piętra i teraz jest chwilowa przerwa (nie wiem jak długo) ale w planach jest remont aż do dołu tylko, że te dzieci najmniejsze z dołu będą musiały jeszcze trochę poczekać na swoją kolej
Wiesz jak jest z remontami- jak zaczynasz działać i chcesz zrobic porządnie to co chwile wyskakuje coś dodatkowego, nieprzewidzianego a fundusze topnieją niestety...
Co do Seredy - przejrzyj wcześniejsze posty - Lady Nataly i Isabell28 były u niego na 3Di to na fundusz. Zadzwoń i się zarejestruj - podobno nie czeka się długo. Ja na 3/4D byłam we wrocławiu bo nie wiedziałam, że w Bielawie można to załatwić...
Odnośnie lekarzy to my tez juz mamy swoje doświadczenia i też uważamy, że warto się konsultować a nie wierzyć ślepo tylko jednemu.
A "fajny czas chodzenia z brzuszkiem" czasami daje tak popalić, że mimo całej radości i szczęścia człowiek chce żeby już się skończyło
Wszystko zależy od samopoczucia w ciąży.
Fajnie, że się rozpisujesz... Nie tylko Tobie się to zdarza ;-)
Pisz, pisz... My lubimy czytać.
Co do "siódemki" - w środku tez jest remontowana ale remont zaczął się od 2 piętra (już skończone) później robili część 1 piętra i teraz jest chwilowa przerwa (nie wiem jak długo) ale w planach jest remont aż do dołu tylko, że te dzieci najmniejsze z dołu będą musiały jeszcze trochę poczekać na swoją kolej
Co do Seredy - przejrzyj wcześniejsze posty - Lady Nataly i Isabell28 były u niego na 3Di to na fundusz. Zadzwoń i się zarejestruj - podobno nie czeka się długo. Ja na 3/4D byłam we wrocławiu bo nie wiedziałam, że w Bielawie można to załatwić...
Odnośnie lekarzy to my tez juz mamy swoje doświadczenia i też uważamy, że warto się konsultować a nie wierzyć ślepo tylko jednemu.
A "fajny czas chodzenia z brzuszkiem" czasami daje tak popalić, że mimo całej radości i szczęścia człowiek chce żeby już się skończyło
Fajnie, że się rozpisujesz... Nie tylko Tobie się to zdarza ;-)
Pisz, pisz... My lubimy czytać.
