• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dziewczyny ze starań 2022 - bez tabu

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 207953
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
W Polsce zdania na ten temat są podzielone ;)... W sensie na temat pójścia drogą in vitro. Generalnie w ogólnej świadomości to bardzo często zabijanie dzieci nienarodzonych, eksperyment medyczny, pójście na łatwiznę. Więc ciężko powiedzieć jakie są wymagania ;D. Ale podejrzewam, że "sama chciałaś, to teraz nie narzekaj".
Wiem... ale podzielone są chyba wszędzie. Co zyskuję tutaj to oczywiście kwestie finansowe, ale i większą powszechność tematu. Mało kto mówi o IVF jako "metodzie posiadania dzieci", nikt tak naprawdę nie oddziela IVF od całej reszty PMA, czyli "medycznego wspomagania prokreacji". A PMA oznacza monitoring, badania, wszystko co związane z cyklem, lekami regulującymi, stymulacją, a potem także inseminacją i IVF. Jednakowoż, gdy ktoś zupełnie nie wie, na czym to polega, może mieć różne wyobrażenia...
Gdzieś tam kiedyś na innym wątku dziewczyny miały mi za złe, gdy mówiłam, że świadomość na temat IVF może być inna w różnych miejscach, i wcale o Polskę mi nie chodziło, ale wolę nie wracać do tematu :-P
 
Tak. Ona. 🤬
Powiedziała że sera nie może bo niepasteryzowany ale fajkę odpaliła 🤬🤬 ja jebie ...
Byłam jakiś czas temu świadkiem rozmowy pań pracujących w supermarkecie... Jedna pali sobie przed sklepem... druga pyta więc:
- I co, nadal nie ma dziecka??
- Szósty miesiąc, nie widać?
Paliła do końca, zaraz zaszła w drugą ciążę, też paliła. Ma 2 śliczne dziewczynki...
 
reklama
Wiem... ale podzielone są chyba wszędzie. Co zyskuję tutaj to oczywiście kwestie finansowe, ale i większą powszechność tematu. Mało kto mówi o IVF jako "metodzie posiadania dzieci", nikt tak naprawdę nie oddziela IVF od całej reszty PMA, czyli "medycznego wspomagania prokreacji". A PMA oznacza monitoring, badania, wszystko co związane z cyklem, lekami regulującymi, stymulacją, a potem także inseminacją i IVF. Jednakowoż, gdy ktoś zupełnie nie wie, na czym to polega, może mieć różne wyobrażenia...
Gdzieś tam kiedyś na innym wątku dziewczyny miały mi za złe, gdy mówiłam, że świadomość na temat IVF może być inna w różnych miejscach, i wcale o Polskę mi nie chodziło, ale wolę nie wracać do tematu :p
Ja nie wiem jak jest gdzieś indziej i chętnie poczytam. Myślę że specyficzne dla Polski (i innych krajów mocno katolickich) jest łączenie tego z takimi totalnie religijnymi albo proliferskimi argumentami.

Na Instagramie widzialam, że amerykańscy protestanci nie mają z tym aż takiego problemu ale to też może być tak, że obserwuje kogoś z takiej bańki i totalnie nie powinnam wyciągać wniosków na podstawie tego :D. Biorę na to poprawkę :D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry