reklama

....****....dzis na obiad było/bedzie...****....????

reklama
Mamootku ja to sama tak na oko robilam :-D
Kupilam taka azjatycka mieszanke-byly tam grzyby ,groszek w straczkach i bez,papryka,malenkie kalafiorki,karbowana marchewka,pieczarki,i jakies inne cuda...Wrzucilam na patelnie,zalalam tak ponad polowa puszki mleka,dodalam carry,troche sosu sojowego...nie za duzo bo mozna szybko sknocic potrawe takim sosem....Slony jak diabli ;-) jak wszystko doszlo i udalo sie doprawic jak lubie wrzucilam ugotowany ryz...Ot cala filozofia ;-) No i pieprzu troche dalam... Jakies 5 min jeszcze mieszalam wszystko na malym ogniu ,zeby caly sos wsiakl w ryz...Dzis odgrzane smakowalo jeszcze lepiej :-) Tym razem wszyscy sie zajadali-nawet Noemi mimo ze niby wczoraj jej nie smakowalo :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry