reklama

....****....dzis na obiad było/bedzie...****....????

Pati, ja sos do lasagne robię z pomidorów w puszcze (2 puszki), dodaję podsmażoną cebulkę, czosnek, jaieś ziółka, sól, piperz. Jeśli mam ochotę, to tez podsmażone mięso mielone. Najważniejsze jest, żeby sos nie był za rzadki, bo lasagne "popłynie" i nie za gęsty, bo makaron w lasagne nie zmięknie wystarczająco. Ja mam zasadę taką, że jak sos jest trochę za rzadki jak na sos np. do spahetti, to właśnie jest dobry do lasagne. Bo makaron dajemy surowy i musi w piekarniku wchłonąć nadmiarową wodę z sosu.
Makaron (czyli te płaty) wkładam na chwilę do gorącej wody (na 2 minuty) i układam w formie przekładając sosem. I tak ze 3-4 warstwy w zalezności od wielkości formy. Na samej górze jest warstwa sosu i na to kładę żółty ser w plasterkach i do piekarnika (średnio nagrzanego) na jakieś 20-30 min. Trzeba wbić widelec i zobaczyć, czy makaron już jest miękki.
Pocieszjące jest to, że nawet jak jest za dużo sosu, to lasagne będzie dobra, tylko nie będzie się dobrze nakładać, tylko sie porozpada. Niestety trzeba dojśc do pewnej wprawy.
 
reklama
ja robie podobnie jak Mammotek - tylko zawsze daje podsmazone mielone i kazda warstwe przekladam makaron, sos pomidorowy z miesem mielonym ser i od nowa...przy tym doprawiam wlasnieprzyprawami, ziolami

jutro robie kopytka z sosem ciemnym;-)
 
Pati, te puszki, które daję mają po 400 g. A jak każda warstwę przełozysz dodatkowym serem tak jak Rusałka, to na pewno będzie jeszcze lepsze.:tak:

U nas dziś gołąbki - Marcin zrobił. Pycha!:-)
 
Boziu facet ktory gotuje to skarb!:tak::tak::tak:...moj tato gotuje:tak::tak::tak:pysznie!..moj maz.:no::-D..masakra za co sie wezmie - sknoci..jak dyryguje nim-ok..ale jak sam- zero wyobrazni:-D


ja dzis kopytka sknocilam:-D zabraklo mi maki...zmieniaczana mi sie tez skonczyla..ale jutro dokupie i dokoncze:-)
 
chociaz raz mu wyszlo pyszne spaghetti...raz..i nie wiem czy oby sam je robil?:-D:-D:-D

smieje sie teraz jak to pisze i czytam mu na glos jaka mu reklame strzelam...a on - "a dlaczego tak piszesz?, umiem gotowac, tylko nie lubie i sie za to nie biore":shocked2:.........jasne:-D
 
Nie wierz mu..Adamy za cholere gotowac nie umieja...ewentulanie moga byc cukiernikami ;-)

Apropo ostatnio jak ogladalam Baski fotki to tam Karol zajadal taki serniczek z ciemna kruszonka i spodem...i normalnie do dzis mam na taki chcice ze omalo jezyk do dupska nie ucieknie...Boze gdzie ja mam taki dorwac....:confused:Dzis jedziemy do PL. to wstapie do cukierni ;-)
 
reklama
wczoraj zajadalismy sie glownie salatkami-bylismy na imperzie halloween-owej(mi najbardzej smakowala krewetkowa..zdobede przepis!

Klaudia standardowo codziennie pod kazda postacia je ryby:tak::tak::tak:czy sledzie, czy paluszki rybne, czy filety w panierce, w ziolach..duszone, smazone...:tak:

a dzis zurek kujawski z jajkiem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry