reklama

Dziwne zachcianki

a ja dzisiaj kupilam swieze truskawki na wieczór oczywiscie importowane i zjadlam kanapki z lososiem,pyszniutkie:-)wiem ze nie powinnam ale nie moglam sie oprzec
 
reklama
Mój kot wszystko i zawsze załatwi tylko ja z tymi zachciankami to wcale ich tak bardzo nie mam. On "chce" żebym miała i cokolwiek powiem że bym zjadła to robi się szum że on leci do sklepu, a ja mu mówię spokojnie nie chce mi się aż tak bardzo.... no i w końcu i tak leci a potem słyszę jakie mam zachcianki i wszyscy maja polewkę:DDD ale uważam że jest to urocze:P
ps. wlasnie czytalam mu historie brzoskwiń Mamszymka no i wziął się ubrał i poleciał do sklepu a ja nawet słowa nie powiedziałam :DD
 
Zwycięski Kot powrócił, w worku przyniósł: ananasa, truskawy, melona, granaty, w domku już były pomarańcze i teraz wcianamy przepyszna michę owoców, bita smietanka do towarzystwa:DDD
 
kachasek, wszystko ma dobre i złe strony- ja teraz do konca życia bede słuchac jaki on byl dzielny gdy ja bylam w ciąży ;-) i że w środku nocy latal po ananasy :D (mimo że byla 17:00 i nic nie chciałam tylko przeczytałam posta naszego kolegi hihihi) i w ramach uznania bede musiala mu przytakiwać i mówić że na prawdę był dzielny:tak:
 
reklama
a mnie wczoraj naszło na pomarańcze, tyle że w środku nocy, a jakiekolwiek zakupy odpadały. Nie mogłam zasnąć przez brak tych pomarańczy, a jak tylko zasnęłam to mi się śniły (w różnej postaci - nawet ogromna sterta soków pomarańczowych). Obudziłam się zła, bo się nie wyspałam, ale pierwsze co (po spacerze z psem) poleciałam do sklepu po pomarańcze:tak: jaka ulga po zjedzeniu:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry