reklama

Dziwne zachcianki

reklama
szpinak, szczaw mniam mniam. Ślinotoku dostałam, jak to przeczytałam. A w moim warzywniaku będzie może dopiero jutro szpinak. Bo mrożony to jednak nie to samo.
Ale mnie Kachasek zaskoczyłam z tym żelazem w szpinaku, cholerka.
 
żelazo żelazem, szpinak dobry jest i tyle:tak:a szczaw jeszcze lepszy:tak: więc dzisiaj na obiad ziemnaki, jajka sadzone, szpinak i kefir:tak: :-)
 
Kurcze czytam o tym szpinaku i tak mi się zachciało bobu :wściekła/y: Jest po dziesiątej - nie ma szans, nie gotuje :no:

A żelaza nie wcinam w żadnej specjalnej postaci - hemoglobina 14 :szok:
 
Efilo, u mnie bób jest przynajmniej raz w tygodniu, bo wszyscy jesteśmy "fanami", a raczej "fanatykami" bobu. Niestety, bób mrożony nie jest najtańszy, więc nie mogę go za często kupować, choć mój Mąż i Weronika to by wcinali codziennie po 2 paczki. Jak się oboje dorwą to dla mnie łupinki zostają.:-D Dlatego postanowiłam, że w tym roku sama porobię zapasy mrożonego bobu na zimę. Tylko pytanie na ile wystarczą...:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry