Czas napisać kilka słów, co u Frania.
Dwa tygodnie jesteśmy w domu. Zaraz po powrocie byliśmy u okulisty (czekają małego badania jeszcze przez 2-3 mies co 2 tyg, ponieważ w lewym oczku miał krwotok i nie wiadomo czy nie trzeba będzie powtarzać lasera

Kolejna wizyta 26.11
Byliśmy też u naszego pediatry. Załatwił nam usg mózgu, będzie 25.11
24.11 bede miała opis EEG mózgu. Z tymi wszystkimi papierami jedziemy 1.12 do Wrocławia do p neurolog.
Poza tym jeżdzę z małym 2 x w tygodniu do rehabilitanta na Vojtę, w domu ćwiczymy 4 x dziennie.
Pisałam już o tym w wątku Aleksa, ale powtórzę i tutaj:
Ja już widzę pierwsze efekty rehabilitacji!
Franiu miał pierwsze badanie neurologiczne w połowie października, czyli miesiąc temu, gdy został odłączony od aparatury. Wyszło nie najgorzej, ale i nie najlepiej. Nie najgorzej, bo pani dr powiedziała, ze jest szansa, ze przy odpowiednio intensywnej rehabilitacji Franuś powinien być zdrowy. Jednym z najbardziej widoczych objawów, że coś "jest nie tak" był fakt, że mały układał się w "S": położony na pleckach głowę odwracał na prawą stronę, zadzierał ją do góry, zaś nóżki z bioderkami wędrowały z lewo. Do tego położony na brzuszku zadzierał b wysoko głowę. Teraz położony na plecach leży prościutko! Nawet jak zwróci główkę w prawo (trudno mu ciągle trzymać głowę prosto ze względu na asymetrię czaszki), to nie zadziera jej do góry! A jeśli, to robi to sporadycznie :-) Położony na brzuszku utrzymuje główkę normalnie, tak jak powinien 1,5 mies noworodek :-) (tak mi się przynajmniej wydaje, zobaczymy co powie pani dr).
Acha - wczoraj robiliśmy morfologię i jest całkiem dobra!:-) Hemoglobina 9,7:-)