No i ja się z tym zgodzę

Uczyłam się tego języka 8 lat w szkole i bardzo mało umiem


Ostatnio jak przyjechali do nas znajomi męża z Niemiec to musiałam z nimi jechać na zakupy i sama z siebie się śmiałam z mojego kulawego niemieckiego ale grunt że się dogadałam. Oj przydałoby się poprzypominać co nieco.
Co do gadulstwa Mateusza to ja wysiadam przy nim. Ostatnio przez chorobę jest tak upierdliwy że mam ochotę nieraz zniknąć z domu na kilka godzin. Normalnie traktuje mnie jak służącą. Ciągle tylko : " Mamo" a jak nie zareaguję to krzyczy:" mamo słyszysz mnie no słyszysz" i wogóle ma takie powiedzenia typu:
rozmawia z tatą i nagle mówi:
- Tato a ty masz dwa dzidziusie?
- No
Na co Matek wkurzony za takie byle jakie odpowiedzi:
- Tato ale gadaj normalnie
Wczoraj dziadek zaszedł do nas na chwilkę i mówi że idzie się trochę drzemnie bo jest zmęczony a później Matek może do niego przyjść. Schdzi po schodach a mały krzyczy:" Dziadku zapomniałeś o mnie" No i były nici ze spania
Albo marudzi ostatnio że jest chory i kiedy będzie zdrowy po czym z płaczem dodaje " Mamo ja mam ospę" I jak się pytam gdzie ta ospa to dodaje" Moja ospa jest w nosie" I nie pomaga tłumaczenie że już ospę przeszedł
Dzisiaj stanął z tyłu mnie i go nie zauważyłam i potrąciłam go aż upadł. Mówię więc do niego:
- A ty gdzie tam byłeś?
- W dupie- odpowiada mi