• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Galeria naszych brzuszków ;)

reklama
Ano rośnie powolutku :happy2: A tych pieprzyków to mam pełno na całym ciele, na samych plecach ponad setka. Są pod kontrolą onkologiczną (2 już trzeba było usunąć, 2 kolejne czekają). A jeden mam ciekawy - na powiece ;-)
 
Ja poszłam kiedyś z jednym, bo się szybko zaczął rozrastać - usunięty, zmiana łagodna. A drugi nagle zaczął ciemnieć, a okół niego zrobiła się biała otoczka (latem tam skóra nawet się nie zaróżowiała przy opalaniu). Lekarz stwierdził, że to znamię Suttona - niegroźne, ale żeby skóra odzyskała swój kolor trzeba usunąć. No i tak po roku po wycięciu powoli biała plama z pleców zaczęła maleć (chociaż jeszcze widać różnicę, bo mam dość ciemnawą karnację, a tam byłam jak córka piekarza). Teraz po tych dwóch akcjach mam je kontrolować, ale bez większego nerwa, czy stresa. Onkolog proponował mi usunięcie tych dużych, ale wyglądałabym jak narzeczona Frankensteina, więc sobie odpuściłam...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry