Dokładnie Aguu. Mój mały potrafi zasnąć sam tylko w pewnych okolicznościach ( jak był malutki na zewnątrz, w kościele, parę razy przy piersi) ale w domu za chiny ludowe nie chciał sam zasnąć, bez kołysania. Żeby nie było że jestem taka wyrodna matka co dziecko kołysania nauczyła, to miał kilka podejść do samodzielnego zasypiania- za każdym razem kończyło się tak samo, dziecko owszem zasnęło ale z buzią mokrą i czerwoną od płaczu, gdzie przez sen jeszcze wzdychał od płaczu. No nie umiałam go "oduczyć" tego kołysania. Ma 2 lata i kołyszemy do dziś. Może do 18 stwierdzi że czas już na samodzielne zasypianie...ja na takie rzeczy nie naciskam. Kiedyś się nauczy. Podobne podejście mam do kp. Mały sam się odstawia. Póki nikt za nas rodziców bujać nie musi czy nikt za mnie cycka dawać nie musi to nie rozumiem bulwersu niektórych osób. Póki co to nie musiałam mojego syna od niczego "odzwyczajać" i ufam że wszystko w swoim czasie