Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hejka, ja się melduje po wizycie...
Otóż tak jak przypuszczałam, położna powiedziała, że wody by się sączyły cały czas raczej, że to prawdopodobnie czop się powoli wysuwa, albo takie upławy.
Od 4 dni męczą mnie nudności, wymioty i ostra biegunka, do tego osłabienie i uderzenia ciepła i gorąca na przemian - dowiedziałam się, że to normalne, spowodowane uciskiem dziecka na wnętrzności, że to dlatego, że dzidzia już duża, a poza tym organizm się oczyszcza przed porodem i że to może potrwać, na moje pytanie czy nawet 5 tygodni odpowiedziała, że niestety tak... jak tak dalej pójdzie to nie będę miała siły urodzić... już teraz chodzę jak zombie...
Na moje stwierdzenie, że dzidzia jest osowiała ostatnio powiedziała, że już nie ma miejsca i jak nie czuje ruchów, to mam się napić zimnej wody i czekać aż zacznie brykać, w ciągu dnia powinnam naliczyć 10 ruchów, jeśli nie będę czuła ich wcale, to mam jechać do szpitala.
Mała faktycznie zmieniła trochę położenie wczoraj, teraz dupkę wypina po prawej stronie, nie po lewej.
Na szczęście dowiedziałam się też, że poród w basenie jest jak najbardziej możliwy, mam tylko powiedzieć, jak dojadę, że sobie życzę. No i jeśli tak mam zamiar rodzić to odpada inne znieczulenie, tylko gaz wchodzi w grę, ale to co dziś wyczytałam na temat ZZO sprawiło, że absolutnie wolę za nie podziękować.
Wyniki mam dobre, dzidziula główką w dół i już bardzo nisko w kanale, serduszko mocno i miarowo bije, więc wg niej wszystko dobrze.
Badanie na paciorkowca negatywne, więc nie mam się czym martwić.
Następna wizyta za 2 tygodnie.
;-)Hejka, ja się melduje po wizycie...
Otóż tak jak przypuszczałam, położna powiedziała, że wody by się sączyły cały czas raczej, że to prawdopodobnie czop się powoli wysuwa, albo takie upławy.
Od 4 dni męczą mnie nudności, wymioty i ostra biegunka, do tego osłabienie i uderzenia ciepła i gorąca na przemian - dowiedziałam się, że to normalne, spowodowane uciskiem dziecka na wnętrzności, że to dlatego, że dzidzia już duża, a poza tym organizm się oczyszcza przed porodem i że to może potrwać, na moje pytanie czy nawet 5 tygodni odpowiedziała, że niestety tak... jak tak dalej pójdzie to nie będę miała siły urodzić... już teraz chodzę jak zombie...
Na moje stwierdzenie, że dzidzia jest osowiała ostatnio powiedziała, że już nie ma miejsca i jak nie czuje ruchów, to mam się napić zimnej wody i czekać aż zacznie brykać, w ciągu dnia powinnam naliczyć 10 ruchów, jeśli nie będę czuła ich wcale, to mam jechać do szpitala.
Mała faktycznie zmieniła trochę położenie wczoraj, teraz dupkę wypina po prawej stronie, nie po lewej.
Na szczęście dowiedziałam się też, że poród w basenie jest jak najbardziej możliwy, mam tylko powiedzieć, jak dojadę, że sobie życzę. No i jeśli tak mam zamiar rodzić to odpada inne znieczulenie, tylko gaz wchodzi w grę, ale to co dziś wyczytałam na temat ZZO sprawiło, że absolutnie wolę za nie podziękować.
Wyniki mam dobre, dzidziula główką w dół i już bardzo nisko w kanale, serduszko mocno i miarowo bije, więc wg niej wszystko dobrze.
Badanie na paciorkowca negatywne, więc nie mam się czym martwić.
Następna wizyta za 2 tygodnie.
A tak wogóle to ja też wymieniam kilka razy dziennie wkładkę-gdyż sączy się bezbarwna wydzielina-ale wg lekarza to coś normalnego

