reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Aniu ogromniaste gratulacje!!!!!!

Witajcie Kochane :-)

Kurcze ja to jakaś rozbita jestem ostatnio, a to "ostatnio" to się ciągnie i ciągnie (chyba od śmierci szwagra) :-( To głupie, ale nawet nie wiem, czy już chciałabym urodzić, czy wolałabym jeszcze troszkę z brzuszkiem pochodzić, chociaż zaczął się już 38. tydzień :-( Płacz ciągle mam na czubku nosa, wszystko mnie okropnie denerwuje, nawet najdrobniejsze problemy przytłaczają tak, jakby świat miał się przez to zawalić... No i mam wrażenie, że to nigdy nie minie :-( Święta za pasem, a ja w ogóle tych Świąt nie czuję, chociaż wiem, że trzeba myśleć o prezentach, bo później na ostatnią chwilę różnie to być może no a prezentów mam masę do kupienia, bo rodzinka duża.. Na dodatek niewyspana ciągle jestem i nie bardzo mam możliwość nadrobienia snu w ciągu dnia... Ech ponarzekałam troszkę a teraz czas wziąć się w garść... Mam nadzieję dziewczynki, że u Was lepsze nastroje...

Miłego dzionka wszystkim no i przypominam tym, które chciały Strzelca, że już można spokojnie rodzić :-D Strzelec to super znak :-D Wiem co mówię :-D

Agatkas a jakie książeczki kupiłaś?
 
Ostatnia edycja:
Ja rowniez mialam pierwsza cesarke i u mnie maz byl caly czas obecny podczas "operacji":tak: Oczywiscie nie dali mu przeciac pepowiny ale to zrozumiale i mial siedziec przy mnie od strony glowy :)) A pod moimi piersiami postawili mini parawanik, ale on i tak podgladal:-D Potem dali mu coreczke zeby mi pokazal i 5 min wspolnego posiedzenia, dla mnie polezenia na stole operacyjnym, a potem to juz mierzyl , wazyl z nimi . Mam nadzieje ze druga cesarka bedzie podobna pod tym wzgledem :tak:
Wiec nie zamartwiaj sie , moze i u Ciebie tak bedzie mozna zrobic???? Orientowalas sie ??



Z tego co mi położna mówiła, to fakt, kiedyś mógł być mąż przy cesarce. Ale kiedyś pewien mąż zaczął narzekać na lekarzy, którzy podczas cesarki rozmawiali między sobą o jakimś tam aktorze z jakiegoś filmu, i tego facet strasznie się wkurzył, podobno, że jego żona tu RODZI ICH DZIECKO, a oni beszczelnie o filmach sobie plotkują. Miał do nich duże pretensje, sprawa poszła dalej, i właśnie od tego czasu jest zakaz przebywania męża przy porodzie (cesarce):wściekła/y::wściekła/y::-(:-(, więc chyba już nic z tym nie zrobie, a już sobie wyobrażaliśmy jak w tych pierwszych minutach bierzemy naszą kruszynkę na ręce ...
 
Włąśnie dotsałam od niej smska i musiałąm się tą miłą wiadomością podzielić, wiec cytuję:
" Ja już jestem po wszystkim. O 23:55 odeszły mi wody, rozwarcie na 3 cm i skurcze co 3 minuty. Po 1:00 wzięli mnie na porodówkę. Przed 3:00 miałąm już 8 cm rozwarcia, ale głóka nie schodziła w dół, bo nie chciałam leżeć na boku. W końcu o 4:45 urodziłam. Nawet nie widziałam mojego synka, bo miałam zamknięte oczy, a oni szybko Go zabrali bo był zmęczony. Poród był dla mnie straszny, darłam sie tak, ze cały szpital mnie słyszał."

Jak dostanę wiecej info, to Wam napiszę
:szok: JENY JUŻ ?? :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
Chwile mnie nie bylo a tu sie rozdwajaja :tak: GRATULACJE ANIU!!!!!!!!!!!!!!


Tak w ogole to witam sie przy sniadanku.
 
W ogole musze wam powiedzioec ze strasznie mnie doluje jak sie rozdwajamy a ja nadal z brzuszyskiem :zawstydzona/y:

Blizniaki nie napisala Ania wagi, dlugosci itd co bym ja wpisala na liste? :-D
 
reklama
wam to dobrzeja dopiero mam termin na 31 grudnia... juz nie moge sie doczekac maly Alessandro daje popalic kopie jak maly pilkarz!!! biedny moj zoladek...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry