reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Hej.

Wybaczcie ze nie nadrobie ale nie mam kiedy :-(
Teraz przez godzine uzupelnialam liste i wlasnie maly placze wiec koniec dobrego, ledwo zdazylam tu wejsc :zawstydzona/y: Prosze dajcie mi pare dni na dostosowanie sie do calej sytuacji.

aaaa i nie rodzcie narazie bo nie nadazam z lista ;-)
Cyprysiowa spokojnie.....na razie zajmij się malutkim,a potem się wszystko nadrobi jakoś:}}}} Powodzonka i uściskaj od nas malucha:* i starszaka tez:}
 
:zawstydzona/y: dziękuję
Marzycielka mnie zainspirowała i tak nieśmiało zaczynam dopiero :zawstydzona/y:
Mysza jestem pod duzym wrażeniam...widac że fajna z Ciebie babka....
No własnie przez ten pożar.... Na początku miałam nadzieję, że już jutro będzie ok, bo to nie był duży pożar i dzisiaj wietrzyli pomieszczenia. Ale podobno jutro i raczej też pojutrze nie będą przyjmować do rodzenia :-(
No właśnie słyszam....mówili o tym w tv....
 
No właśnie słyszam....mówili o tym w tv....

A czy możesz napisać, co mówili, bo ja wiem to wszystko od znajomej położnej. Nie zdążyłam się wypytać o wszystko, bo nie chciałam jej dzisiaj przeszkadzać...

tygrysku czy możesz napisać, jakie rzeczy dla siebie i Maluszka trzeba zabrać do MP? Wiem, że pytałaś o to na innym wątku ale nie znalazłam tam odpowiedzi :-( Zdecydowałam się że w razie czego pojadę do MP lub do Kopernika. Ale jestem skołowana....nie wiem co robić.....
 
A czy możesz napisać, co mówili, bo ja wiem to wszystko od znajomej położnej. Nie zdążyłam się wypytać o wszystko, bo nie chciałam jej dzisiaj przeszkadzać...
Ja widziałam w telexpresie, może w innych wiadomościach będą tez nadawać. Mówili o pożarze i że 3 noworodków przewieźli karetkami pod eskortą do centru Zdrowia Matki Polki a 3 kobiety czekające na cesarke do innego szpitala i teraz nie pamietam czy cała reszte tez ewakuowali......a kiedy znów będa przyjmowac to chyba nie mówili.
 
Hej.

Wybaczcie ze nie nadrobie ale nie mam kiedy :-(
Teraz przez godzine uzupelnialam liste i wlasnie maly placze wiec koniec dobrego, ledwo zdazylam tu wejsc :zawstydzona/y: Prosze dajcie mi pare dni na dostosowanie sie do calej sytuacji.

aaaa i nie rodzcie narazie bo nie nadazam z lista ;-)

Spokojnie, mamy czas:-)
Ja bym tylko nieśmiałą prośbę miała o fotki synka:tak:

No własnie przez ten pożar.... Na początku miałam nadzieję, że już jutro będzie ok, bo to nie był duży pożar i dzisiaj wietrzyli pomieszczenia. Ale podobno jutro i raczej też pojutrze nie będą przyjmować do rodzenia :-(

Może po weekendzie otworzą. Najlepiej zadzwoń i zapytaj, bez sensu panikować zawczasu;-).


Czy ktoś wie, co u Yoki?
 
Właśnie doczytałam, że ewakuowano 150 kobiet i 20 noworodków-przewieźli ich do szpitali w całym województwie. Do piątku nie będa nikogo przyjmować, a w piątek snepid wyda decyzję co do otwarcia.
No to musze czekać conajmniej do piątku....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry