L
landryneczka_1982
Gość
nie tylko ty siedzisz calymi dniami sama ja tez od samiusienkiego rana do 20 tylko w poludnie mezulek wpadnie na obiadek i zmyka znow do pracy koszmar....... nudzi mi sie okropnie w domku juz nie moge sie doczekac kiedy maly sie urodzi i czyms sie zajme
) bo tak to idzie oszalec.We wloszech tu gdzie mieszkam zaatakowal jakis wirus bardzo grozny chyba grypy jakas inna cholernie ciezka odmiana i lekarz mi kazal unikac kontaku z ludzmi i najlepiej to siedziec w domu . ale jak tu wysiedziec!!!nawet po zakupy nie chodze kompletnie nie wychodze z domku. i w dodatku jak chodze po domku to maly tak napiera na dol brzucha ze mam wrazenie ze zaraz urodze no i leze w lozeczku.
. Dagulla idzie jak burza

ze złości. Po nim wszystko oczywiście spłynęło, a ja mam ochotę podstawić mu pod nos papiery rozwodowe, bo nie wyrabiam:-(.
)


A jak nie nacinają to się boję bo jak pęknę
