okruszek, ja bym powiedziała teściowej, że nie chcesz robić takiego zamieszania tak szybko, bo to niedobre dla maluszka i jeśli jej bardzo zależy to ty poprostu nie będziesz z dzieckiem uczestniczyć.
ollcia - swędzi, bo skóra już bardzo napięta, a czerwony się robi pewnie jak drapiesz... dla mnie to normalne, jeśli nic poza tym cię nie swędzi to luzik.
justyna - moja siorka ma 4 miesięcznego synka, starszy ma ponad 4 latka i mówiła, że z jej obserwacji wynika, że poprostu jak np. dwóch płacze to najpierw musi ukoić starszego, a dopiero potem zająć się małym i np. go nakarmić. No i bardzo ważne są chwile tylko dla starszaka, jak mały śpi, np. wspólna rozmowa, albo rysowanie... nie wiem jak ty robisz, może warto ją w ten sposób "dopieścić"?
krystyna30 - dzięki i dbaj o siebie!! zleci zanim się obejrzysz!!
Myszqa - ale cie tresują, matko, hehehe!! Bądź dzielna, może chociaż wolno ci poczytać, hihihi!
Agatkas - też bym poczekałą z tydzień jeszcze i powolutku wprowadzała dopiero te maliny, a wiesiołka możesz łykać, nie zaszkodzi, ale nie wiem ile.
A ja dzisiaj od rana miałam rególarne skurcze co 6 min i to bolesne, ale wstałam, umyłam się i poszliśmy zapisać Misię do przedszkola, potem po bułeczki świerze i teraz zaczynają się dopiero wyciszać te skurcze, położę się troszkę z Misią, bo na 15 mam położną, ciekawe co mi powie...