Witam z ranka!!!
Ja nadal spakowana buuuu i nawet sexik nie pomaga.
kana ja w sumie też nie wiem czy ten dziadowszki czop odszedł już czy nie, bo ja też miałam taki budyń ale czysty niczym nie zabarwiony i nawet skurcze,które miałam jakoś ucichły, ale mały bryka jak zawsze więc nie bardzo się martwię tylko,że chciałabym być już po i mieć z głowy.
kana ja mam to już wszystko gdzieś wypiłam dwa opakowania liści malin i zeżarłam pół paczki wiesiołka i nic sex też nic nie daje a chałpa cała wysprzątana teraz to by mi sie przydał "zalewający sąsiad" ale ja mieszkam w domu chyba że powiem mojemu piotrkowi żeby na strych wylazł i zaczoł lać wode hi hi hi
Zozakoza Ty się tak nie wpychaj w kolejkę
A tak poważnie to u mnie też nic :-( Tzn. są różne skurcze, po seksiku to kilka takich naprawdę mega bolesnych, ale kilka :-( i to wszystko :-(Wszystkim rozpakowanym mamusiom życzę powodzenia w karmieniu. Głowa do góry, jak najmniej nerwów, stresu i będzie dobrze... Niestety doły się zdarzają, ale pomyślcie jakie szczęście macie już przy sobie :-)


Więc nie wiem kiedy ja urodzę-choć powiem, że w tygodniu to nie za bardzo-najlepiej w weekend;-)


nie na kazdego dzialaja, albo dzialaja z opoznieniem ale jak przez nie mialabys urodzic w 36 tyg ciazy to chyba lepiej poczekac...
Mleko jest, leci caly czas ale maly jakos zaczal dziwnie lapac. Łapie plytko i mnie strasznie wtedy szczypie, jak wkladam mu mocniej to puszcza ... na dodatek siedzi przy tym cycku tyle czasu, niewiem co za powod bo mleko mam