reklama

Grudniowe mamusie 2008

Słuchajcie babeczki mam wieści od Madzienki:}}}}:-):-):-)

Serdecznie wszystkich pozdrawia i przesyła buziaczki...a poza tym stawia wszystkim soczek i ciastko,bo ma dzisiaj URODZINKI.:tak::tak::tak:...napisałam jej takie ogólne życzonka,ale pewnie miło by jej było jakby dostał ich więcej.....pyta sie co u nas i jak tam mamuśki z bobaskami przy piersi sie czuja.....i,ze nie moze sie doczekac kiedy do nas wróci na forum....

A mni znowu zaczyna podbrzusze bolec......:baffled:
dzieki Kana za info, wlasnie tez wysalalam jej zyczonka:-) ojj a Ty widze jakies pobolewanko.... czyzby...?

Okruszku pamietaj, ze jestesmy z Toba a torbe dla dzidzi spakuj w razie czego i niech czeka w domku - najwyzej mezus Ci dowiezie a bedziesz spokojniejsza:tak:
Agaciu tak czytam Twoje wypowiedzi i wiem, ze ja bede taka sama:-(na dzien dzisiejszy wszystko mnie przezraza i mam nadzieje, ze jakos to przezwyciezymy przy pomocy doswiadczonych mamusiek:tak: badz dzielna:tak:
 
reklama
Agaciu tak czytam Twoje wypowiedzi i wiem, ze ja bede taka sama:-(na dzien dzisiejszy wszystko mnie przezraza i mam nadzieje, ze jakos to przezwyciezymy przy pomocy doswiadczonych mamusiek:tak: badz dzielna:tak:
Ja jak byłam w ciązy to juz sie tak stresowałam, ze nie dam rady, ze nic nie wiem, ze nie jestem przygotowana chyba na to wszystko ... achhhh
 
Agacia - pewnie że za bardzo schizujesz, tylko że to nie twoja wina, tylko poporodowych hormonków. Wtedy wszystko wydaje nam się obce, przerażające i reagujemy ze zdwojoną siłą negatywnych emocji. Ale z czasem wszystko się uspokoi, naprawdę. Ja to byłam przy Jaśku taka wariatka, że potrafiłam nawet w nocy zapisywać, ile minut pił, ile kupek zrobił i w jakiej konsystencji i potem dręczyłam tymi zapiskami moją położną :zawstydzona/y:To była dopiero schiza!
I pamiętaj, że jesteśmy tu po to, zeby Ci pomóc i wesprzeć! Jesteś świetna mamusią:tak:

okruszku - ja tez myślę, że do domku wrócisz już z dzieciątkiem!
 
Witam u mnie z rana

melduje się nadal w dwupaku, ide dalej spać:-D:-D, odezwe się później

papa

Renia ile dni PO terminie jesteś?


Dziewczyny, czy wy też jesteście takie spuchnięte?
Ja kostek nie mam, a palce u rąk wyglądają jak grube kiełbasy:-(

Czyje się jakby mnie ktoś ołowiem nadmuchał:baffled: i mam już dość. Zaraz się chyba rozpłaczę:-(
 
Hej kochane :tak:
Nadrobiałm wszytsko ale niesttey nie wiem z tego wszytskiego co której miałam odpisać...
U mnie niestety dobrych wieści brak...byłam w szpitalu po wyniki badań i okazało się, że niesty fosforaza za wysoka:-(,w związku z czym jutro mam się stawić wszpitalu:zawstydzona/y:... a tak liczyłam na to że wszytsko w porządku:zawstydzona/y:, pani doktor powiedział ,ze przy tym swędzeniu któe mam trzeba maleństwo pod ktg obserwować żeby wszystko było dobrze:tak: JA dziśw nocy prawie nie spałam miałam pierwsze skórcze...no i w skrytości serca licze na to, że może już do domku wtócę z Zosią...chociaz ginka kazała spakować do szpitala tylko siebie:zawstydzona/y:
Nie denerwuj się napewno wszystko bedzie dobrze. Trzymam kciuki zebys do domku wróciła juz z malenstwem.;-)
kochanie moj mez ma takiego cykora ze czasami to smiac mi sie chce z niego:-D:-D:-D wczoraj zestresowany usiadl do komputera i kazal mi mowic czego jeszcze potrzebujemy to zamowimy:-D:-D boi sie ze niezdazymy z wszystkim, i naciignelam go na kilka chyba malo potrzebnych rzeczy ale co tam raz sie zyje:baffled::baffled::baffled::sorry2::sorry2::sorry2: w wekend nawet lozeczko rozlozyl zeby juz bylo gotowe :unsure::unsure::unsure::unsure:jest chyba tez zestresowany tym ze pracyje w warszawie i jakby cos zaczelo sie dziac to boi sie ze nie zdazy dojechac:-(:-( tego to ja tez sie boje:-(:-( ale od 15 grudnia bierze urlop i bedziemy razem sie stresowac:baffled::baffled::baffled: a samopoczucie kochana to mam do d.............:-(:-( brzuszek mnie non stop boli i caly czas leze nawet jesc mi sie nie chce:-(:-(:-( jakos mdli mnie wogule:-(:-( na sile kanapke z nutella na obiad wcinam bo nic innego nie chce mi sie robic oj biada mi biada:sad::sad::sad::sad::sad:
Ja jak była w ciązy tez miałam taki okres ze nic nie jadłam, nie miałam apetytu, ale szybko mineło :tak:
 
Agacia jaki masz ładniutki nowy suwaczek:}}}}}
A Twoj Mati bedzie chyba blondynkiem co???? W ogole jest do Ciebie bardzo podobny...nawet moj mis to zauwazył:P hahaha
 
reklama
Dagulla, Patrysia, Edee, Morbital –GRATULACJE OGROMNIASTE!!!
Marlena2303, dunia221, Anuska 84 –witajcie na grudniowych mamusiach, ja tez nie tak dawno dolaczylam tutaj i miałam syndrom:”Chcę przeczytać wszystko od początku”-ale zrezygnowałam po pierwszym dniu:). Poza tym tyle się teraz dzieje, że juz nie ma co wracać do spraw wcześniejszych
Yoka28, fasolkamaria, eager - witajcie w domu
krasek88 – lepiej juz więcej nie oglądaj takich filmów. Co ci to da? Zamiast się relaksować i pozytywnie nastawiać to tylko się niepotrzebnie straszysz a dzidzie tak czy tak urodzić jakoś trzeba:).
Moniawycint-okropne rzeczy przeszłaś, trzymam kciuki oby z dnia na dzień coraz lepiej i lepiej było.
pytia- śliczna ta Twoja Haneczka no i fajnie masz z tymi obiadkami:) Dzięki za pozytywne słowa o porodzie.
okruszek1- no tak, jak faceta nic nie boli i nic mu nie dokucza to może mądralę zgrywać:), a co do spania pod ścianą, to ja od razu mojemu powiedziałam, że ja śpię z brzegu (chociaż przed ciążą uwielbiałam spać bliżej ściany:)) i jest mi tak wygodniej –nie muszę się przewalać przez niego i mam bliżej do WC:). Okruszek trzymaj się.
Cyprysiowa- trzymaj się dzielnie przy tym karmieniu, oczywiście ile jeszcze masz jakiekolwiek z tym kłopoty:)
Agatkas- ty 29 ja 30.12 ale sobie terminy zaplanowałyśmy:) no i masz racje, kto wie czy czasem nie będzie już styczniowo:)
Yoka28-trzymaj sie dzielnie, i oby coraz mniej bolalo i coraz szybciej ci sie wszystko goilo
anoli84- ale mi smaka tymi ruskimi narobilas, a ja juz niestety nie dam rady nalepic, bo mi kregoslup po prostu okrooopnie dokucza:(.
Marzycielko- przesyłam moje ciepłe myśli oby Twoje chłodne mysli posżły precz:) I skoro przetrwałaś już te gorsze chwile to znak, ze można. No i dobre te kawały na poprawę humoru:) A tak w ogóle to wspaniale święta ci się zapowiadają, bo bardzo rodzinnie. My niestety z dala od rodziny, dla mnie to szczególnie trudne. Pierwsze święta z dala od rodzinnego domu i jeszcze nie wiadomo kiedy dzidzia zechce do nas przyjść:(.
cocotier –witaj i dzięki za pozytywne słowa
Semiko-ja tez ciagle nie wyspana, w nocy pobudka ze 3 razy do WC albo kości porozciągać, rano pobudka- bo mąż się szykuje do pracy, a potem to juz sen nie chce przyjść:(.
zozakoza-baby blues to nie depresja poporodowa. to pierwsze pojawia się w 3-5 dobie po porodzie i teoretycznie powinno minąć po 2 tygodniach (efekt braku hormonów –bo łożyska produkującego hormony już nie ma, a jajniki jeszcze na dobre się nie rozkręciły). Jesli objawy nie tylko nie mijaja ale jeszcze sie nasilaja, wtedy jest podejrzenie, że to wlaśnie depresja poporodowana

landryneczka_1982- piszesz, ze jesteś cały dzień sama w domu i w sumie to tak jak ja. Trochę się martwię, bo mąż dopiero urlop weźmie jak dzidzia na świat przyjdzie. A teraz to muszę liczyć na siebie i swoją intuicję, bo jak by się miało coś dziać to zanim maż z pracy dojedzie do domu to minie z pół godziny a do szpitala jeszcze ponad drugie tyle. Oje, trzeba być dzielną kobitka:). Co do badań kontrolnych u lekarza, to w zależności od kraju inne wytyczne. Ja miałam wizyty kontrolne u lekarza co miesiąc. Badanie krwi robiono mi dwa razy (na początku ciąży i jakiś miesiąc temu). W międzyczasie miałam dwa badania USG w szpitalu, który wybrałam do porodu. W poniedziałek (01.12) byłam na ostatniej wizycie kontrolnej u mojego lekarza a od tej pory opiekę nade mną przejmuje szpital. Wczoraj (02.12) byłam na badaniach w szpitalu. Powiedzieli, że mam się do nich zgłosić dopiero w terminie porodu, oczywiście jeśli wszystko będzie w porządku jak do tej pory. A tak to nikt mnie więcej tam na żadne badania nie zaprasza. Ot co kraj to obyczaj.
A tak w ogóle to na samą myśl o szpitalu też mnie ciarki przechodzą
Pytałaś się wcześniej o baby blues ( to nie to samo co depresja poporodowa), podsyłam ci linka na ten temat (Wyspy szczęścia - Baby blues - Ciąża i macierzyństwo - poradnikzdrowie.pl), ale myślę, że nie ma co za wiele czytać, tylko po prostu dać sobie i czas i dużo cierpliwości po porodzie na powrót do normalności (hehe, tak ładnie piszę, a ciekawe jak sama przez to przejdę:)).Pocieszam się tym, że da się to przeżyć (zdaje się, że Marzycielka mogłaby nam tu co nie co na ten temat powiedzieć i jednocześnie dodać otuchy:)).

Moje kontrolne wizyty przebiegły pomyślnie, tak mi przynajmniej i mój lekarz prowadzący i lekarka w szpitalu (obie wizyty zbiegły się w czasie dzień po dniu) powiedzieli. Co prawda mój lekarz zrobił mnie w balona, bo powiedział, że dzidzia waży 2750, a w szpitalu doktorka określiła wagę dziecka na 3100. I raczej stawiam na to drugie, bo widziałam jak brała wielkość główki i długość kości udowej do pomiarów. Powiedziała, że maluszek spory się szykuje (ale nie wiem już, czy spory to oznacza, że wagowo spory, czy po prostu długi będzie:)). No i teraz już zostało mi tylko czekanie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry