reklama

Grudniowe mamusie 2008

:rofl2: witam was ze szpitalnego wyrka....ponad godzine mnie przyjmowali...no ale w końcu leże :-) ogólnie lekarz niezły ten co mnie przyjmował i sie pyta co planuje,czy leżec do końca w szpitalu czy jak haha no o to to ja go sie powinnam zapytać :eek: no i stwierdził ze jak mam dusznosci przy wysiłku to sie nie wysilac tylko leżec i będzie spokój....poczekamy na kogoś kto zna sie troszke bardziej na rzeczy i zobaczymy co on stwierdzi a na razie...nuuudy
aaa no na poprawienie humoru jak mnie przyjmowali to mój M schylając sie rozerwał spodnie na tyłku :-D:-D:-D i tak od tylka poszło do kolan prawie hihi
a no i mam maly problem ze zlokalizowaniem moich kostek ;] bo troszke sie stopkom spuchło :-p
:-D:-D:-D:-D dobre z tymi spodniami:-D:-D i co zrobil pozniej? chodzil z dziura na tylku po szpitalu?:-D:-D:-D
daj znac jak czegos nowego sie dowiesz a my trzymamy kciuki jak zwykle;-)
 
reklama
Dzień dobry:-)

Ja dopiero teraz się z Wami witam bo mam dzisiaj Mężusia w domciu:-)No i rano musiałam do laboratorium wskoczyć na badanie moczu-podejrzewam, że ostatnie;-)A wcześniej nie mogłam zajrzeć bo M grał w FIFĘ...heh

Teraz sobie leżę z pełnym brzuszkiem-bo miałam ogromną ochotę na placuszki z jabłuszkami i musiałam sobie zrobić;-)Dzisiaj jakoś kłuło mnie krocze troszeczke-w końcu jakieś objawy-bo tak to cisza na morzu;-)

A tak wogóle ja nic, a nic nie mam problemów z puchnięciem tak jak Wy opisujecie...hmmm...a więc współczuje:baffled:

Teraz muszę nadrobić Was szczegółowo:rofl2:
 
Landryneczko do płaczu mi daleko:-D.
Ale chyba hormonki mi wariują, bo chodzę rozdrażniona i zła na wszystko i wszystkich;-). Samej mi ze sobą ciężko wytrzymać i z całego serca mężowemu współczuję...

kochana ja mialam takie rozdraznienie w sobote i niedziele chodzilam i plakalam nie wiadomo dlaczego mialam wszystkiego dosc... a moj maz chcial szalu dostac nie wiedzial dlaczego placze... dopiero mi przeszlo w poniedzialek i jak narazie jest ok.
biedne te nasze chlopy co oni z nami maja...:-)
 
Ola2in1 masz chociaz o tyle dobrze,ze masz ze soba komputerek i mozesz na bierzaco klikac.....ja jak lezałam to nie mialam nic i do tego jesce na sali nawet telewizorka nie było..masakra jakas:P hahahhah
 
Kana a Ty jak z bólikami? Minęły? Ja tą nockę mialam lepszą niż poprzednią, chociaż nad ranem ból mnie obudził, ale tylko raz. Teraz mały się wierci, ale bóli brak:baffled:
Dunia ja mialam kilka wczoraj wieczorkiem,ale za to jak zasnełam...nic mi nie byo do rana...wyobrazasz sobie??? wstałam tylko 2 razy siusiu i tyle....ale rano znowu sie pojawiły...tylko one daja o sobie znac tak co jakis czas.....
 
witajcie mamuśki :-)
wreszcie znalazłam chwilkę żeby do was zajrzeć :tak:
oczywiście nie nadrobię zaległości bo znając wasze pisanie naskrobałyście pze ten tydzień tyle że musiałabym siedzieć drugi tydzień żeby nadrobić :tak::-);-)
a i gratuluje wszystkim mamusiom które sie juz rozpakowały:tak::tak::tak:
pozdrawiam
 
witajcie mamuśki :-)
wreszcie znalazłam chwilkę żeby do was zajrzeć :tak:
oczywiście nie nadrobię zaległości bo znając wasze pisanie naskrobałyście pze ten tydzień tyle że musiałabym siedzieć drugi tydzień żeby nadrobić :tak::-);-)
a i gratuluje wszystkim mamusiom które sie juz rozpakowały:tak::tak::tak:
pozdrawiam

Witaj kochana;
jak się czujesz? Kiedy pokażesz nam swoje maleństwo?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry