reklama

Grudniowe mamusie 2008

Cześć dziewczyny:-) W końcu wróciłam do domku:-) A właściwie wróciliśmy:tak: Dopiero się rozpakowujemy,a właściwie mąż to robi także muszę mu pomóc;-) Jak trochę się ogarnę to się do Was odezwę.Dziękuję wszystkim za pozdrowienia,ja też pozdrawiam Was wszystkie i dzieciaczki:tak:
 
reklama
Dziewczyny, czy wy też jesteście takie spuchnięte?
Ja kostek nie mam, a palce u rąk wyglądają jak grube kiełbasy:-(

Czyje się jakby mnie ktoś ołowiem nadmuchał:baffled: i mam już dość. Zaraz się chyba rozpłaczę:-(

JA NIE MAM OPUCHNIETYCH KOSTEK NIGDY JAK DOTAD NIE MIALAM CHOC PUCHNA MI PALUSZKI I LEKARZ MI POWIEDZIAL ZEBYM NIE NOSILA OBRACZEK I PIERSCIEONKOW BO MOZE SIE SKONCZYC NA POBYCIE U JUBILERA I PRZECIECIU OBRACZKI ...
dużo trzymaj nożki w chłodnej wodzie ale nie za zimnej zeby się nie przeziebić ,,,, to pomaga ,,, no i odpoczywaj ,,, ale to już wiesz,,,,,
nie przejmuj się chociaż wiem jakie to uciążliwe ,, zobaczysz z odejsciem wód Twoje dolegliwosci znikną jak ręką odjął ,,,,

- na opuchliznę JOMO ŻEL firmy Orion
Bezpieczny dla kobiet w ciąży
Super schładza na długo opuchnięte cześci ciała i człowiek nie czuje się jak balon.

Choć trudno ci w to uwierzyć, obrzęki nie są tylko po to, by uprzykrzyć ci życie. Gdy pojawiają się po 36. tygodniu ciąży, potraktuj je jak wiadomość od organizmu: „Jestem gotowy do narodzin dzidziusia”. Gotowy, czyli przygotowany na różne okoliczności, np. na utratę sporej ilości krwi w czasie porodu. Zgromadzona w tkankach woda zostaje wtedy wchłonięta do naczyń krwionośnych, likwidując tym samym straty płynów ustrojowych. Inna przyczyna opuchlizny to zwiększona objętość krwi w czasie ciąży (o około 20 proc., czyli od jednego do półtora litra) – potrzebuje jej przede wszystkim macica i łożysko.
Pij dużo płynów. Choć wydaje ci się najlepszym rozwiązaniem, to ograniczanie picia absolutnie nie wpływa na zmniejszenie obrzęków. Mało tego. Gdy ograniczasz ilość płynów, narażasz się na odwodnienie, zaburzenia elektrolitowe, a nawet kamicę nerkową. A to jest niebezpieczne. Dlatego pij około dwóch litrów dziennie, najlepiej niegazowanej wody mineralnej (naraz dwie szklanki, nie więcej). Ale też mleko, kakao, soki, herbatki owocowe... Zrezygnuj tylko z kawy i herbaty.

Ogranicz sól. Jej nadmiar może odpowiadać za zatrzymanie wody w twoim organizmie.

Niestety, obrzęki, choć są naturalną ciążową dolegliwością, mogą zwiastować kłopoty. Np. gestozę – nazywaną stanem przedrzucawkowym, a kiedyś zatruciem ciążowym. Jeśli opuchliźnie towarzyszą inne przykre objawy, to skontaktuj się z lekarzem. Ten zmierzy ci ciśnienie i zleci badania moczu, by upewnić się, czy nie ma w nim białka. Nieprawidłowości te wymagają leczenia, inaczej mamie grozi rzucawka: drgawki podobne do ataku padaczki, podczas których może przedwcześnie oddzielić się łożysko.
Jak sprawdzić, że obrzęki są ukryte? Uciśnij palcem kość w połowie podudzia. Policz do pięciu i sprawdź, czy na ciele pozostało wgłębienie. Jest? Jeśli tak, zgłoś się do lekarza.
Czasami jednak świadczą o tym, że dzieje się coś niepokojącego.
Umów się na wizytę u ginekologa, jeśli:
- Puchniesz w oczach i z każdym dniem obrzęk jest większy.
- Opuchlizna nie ustępuje po wieczornym odpoczynku.
- Pojawiają się także na twarzy i całym ciele, a nie tylko na dłoniach i nogach.
- Towarzyszą im inne objawy, np. wysokie ciśnienie (więcej niż 140/90 mmHg).
- Gwałtownie przytyłaś, tzn. powyżej pół kilo na tydzień.



 
landryneczka_1982- piszesz, ze jesteś cały dzień sama w domu i w sumie to tak jak ja. Trochę się martwię, bo mąż dopiero urlop weźmie jak dzidzia na świat przyjdzie. A teraz to muszę liczyć na siebie i swoją intuicję, bo jak by się miało coś dziać to zanim maż z pracy dojedzie do domu to minie z pół godziny a do szpitala jeszcze ponad drugie tyle. Oje, trzeba być dzielną kobitka:). Co do badań kontrolnych u lekarza, to w zależności od kraju inne wytyczne. Ja miałam wizyty kontrolne u lekarza co miesiąc. Badanie krwi robiono mi dwa razy (na początku ciąży i jakiś miesiąc temu). W międzyczasie miałam dwa badania USG w szpitalu, który wybrałam do porodu. W poniedziałek (01.12) byłam na ostatniej wizycie kontrolnej u mojego lekarza a od tej pory opiekę nade mną przejmuje szpital. Wczoraj (02.12) byłam na badaniach w szpitalu. Powiedzieli, że mam się do nich zgłosić dopiero w terminie porodu, oczywiście jeśli wszystko będzie w porządku jak do tej pory. A tak to nikt mnie więcej tam na żadne badania nie zaprasza. Ot co kraj to obyczaj.
A tak w ogóle to na samą myśl o szpitalu też mnie ciarki przechodzą
Pytałaś się wcześniej o baby blues ( to nie to samo co depresja poporodowa), podsyłam ci linka na ten temat (Wyspy szczęścia - Baby blues - Ciąża i macierzyństwo - poradnikzdrowie.pl), ale myślę, że nie ma co za wiele czytać, tylko po prostu dać sobie i czas i dużo cierpliwości po porodzie na powrót do normalności (hehe, tak ładnie piszę, a ciekawe jak sama przez to przejdę:)).Pocieszam się tym, że da się to przeżyć (zdaje się, że Marzycielka mogłaby nam tu co nie co na ten temat powiedzieć i jednocześnie dodać otuchy:)).

Moje kontrolne wizyty przebiegły pomyślnie, tak mi przynajmniej i mój lekarz prowadzący i lekarka w szpitalu (obie wizyty zbiegły się w czasie dzień po dniu) powiedzieli. Co prawda mój lekarz zrobił mnie w balona, bo powiedział, że dzidzia waży 2750, a w szpitalu doktorka określiła wagę dziecka na 3100. I raczej stawiam na to drugie, bo widziałam jak brała wielkość główki i długość kości udowej do pomiarów. Powiedziała, że maluszek spory się szykuje (ale nie wiem już, czy spory to oznacza, że wagowo spory, czy po prostu długi będzie:)). No i teraz już zostało mi tylko czekanie...
DZIEKUJE ZA LINKA JESTES KOCHANA :)):-)
DOBRZE ZE WAS ZNALAZLAM ODKAD ZAGALDAM NA TO FORUM CZUJE SIE PEWNIEJ I JAK MAM JAKIS PROBLEM TO ZAWSZE KTOS POTRAFI MI DORADZIC...
TEN BABY BLUES TO NA BANK MI GROZI..." Baby blues częściej pojawia się u pań, które przed urodzeniem dziecka żyły na wysokich obrotach i pracowały do ostatniego dnia przed porodem."
Z TEGO CO WIDZE TO MASZ TERMIN PRZEDMNA O JEDEN DZIEN... WIEC jak to sie mowi jedziemy na jednym wozku...
mam nadzieje ze twoj maz zdarzy dotrzec na czas ...
moj maluszek doktor powiedzial ze bedzie dluggi w 30 tygoniu mial juz 44 cm:szok: no i ma byc tlusciutki co 4 tygodnie przybiera okolo 800 gram.
ale nie mam duzego brzuszka i nie mam jakis specjalnych dolegliwosci od samego poczatku sie dobrze czuje...
jak to mi doktorek powiedzial mam konskie zdrowie... wczesniej nasze babcie rodzily w domkach i jakos to bylo a teraz te wszytkie badania,usg na bank nie sa zdrowe bo coraz wiecej dzieci sie rodzi z wadami... a wczesniej tak nie bylo...


MOC Z NAMIII DZIEWCZYNY :-DA MAMY INNE WYJSCIE CHYBA NIE
 
Dzięki landryneczka:happy:

Przeczytałam i nie wiem co mam myśleć, mam część objawów zatrucia, ale dopiero co miałam robione badania w tym kierunku...

wiec kochana sie nie przejmuj odpoczywaj duzo i mysl pozytywnie, zobaczysz wszytko minie jak reka odjol jak bedziesz miec malenstwo przy sobie.
buziaki i trzymaj sie no i obiecaj mi nie plakusiac ok:tak:
 
Landryneczko do płaczu mi daleko:-D.
Ale chyba hormonki mi wariują, bo chodzę rozdrażniona i zła na wszystko i wszystkich;-). Samej mi ze sobą ciężko wytrzymać i z całego serca mężowemu współczuję...
 
:rofl2: witam was ze szpitalnego wyrka....ponad godzine mnie przyjmowali...no ale w końcu leże :-) ogólnie lekarz niezły ten co mnie przyjmował i sie pyta co planuje,czy leżec do końca w szpitalu czy jak haha no o to to ja go sie powinnam zapytać :eek: no i stwierdził ze jak mam dusznosci przy wysiłku to sie nie wysilac tylko leżec i będzie spokój....poczekamy na kogoś kto zna sie troszke bardziej na rzeczy i zobaczymy co on stwierdzi a na razie...nuuudy
aaa no na poprawienie humoru jak mnie przyjmowali to mój M schylając sie rozerwał spodnie na tyłku :-D:-D:-D i tak od tylka poszło do kolan prawie hihi
a no i mam maly problem ze zlokalizowaniem moich kostek ;] bo troszke sie stopkom spuchło :-p
 
Cześć dziewczyny:-) W końcu wróciłam do domku:-) A właściwie wróciliśmy:tak: Dopiero się rozpakowujemy,a właściwie mąż to robi także muszę mu pomóc;-) Jak trochę się ogarnę to się do Was odezwę.Dziękuję wszystkim za pozdrowienia,ja też pozdrawiam Was wszystkie i dzieciaczki:tak:

Aniu
witamy:-):-):-):-)
Zapominajko ja tez puchlam wczesniej mimo braku zatrucia, ale ograniczylam sol i jakby przeszlo;-) pewnie to , ze leze tez ma na to wplyw, bo wczesniej mialam takie dziwne stopy:sorry:niczym sie nie martw i daj znac po kolejnych wynikach:tak:
 
reklama
Tygrusku super ta karuzelka! Też muszę cosik kupić, bo jeszcze nie mam żadnej karuzelki, ale niestety z projektorem nie mogę bo mamy baldachim;-) Wanienka też extra:) A propo strachu to jesteśmy trzy a nie dwie hi hi jak to chyba Landryneczka napisała;-)
no tez mi sie karuzelka podoba ale u nas we wloszech sa bardzo drogie te ktore ty tygrysku wybralas sliczna i mojemu mezowi sie tez podobala...

dunia221 jak sie dzis czujesz?? fajnie ze zagladzasz tu do nas :-D stracha to my mamy wszytkie mamuski nierozpakowane zawsze to jakies nowe doznanie ktorego nie znamy i normalne ze sie boimy tego...;-)


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry