reklama

Grudniowe mamusie 2008

Paola ja rowniez szkaraba nie budze na karmienie;-);-);-) jak spi to spi zreszta jak kiedys chcialam maluszka budzic gdyz wydawalo mi sie ze spi za dlugo to nie chcial biedak butli tak byl zaspany:tak::tak::tak: a jak sam sie przebudzi powyciaga i zacznie pozerac swoje lapki to daje jemu flaszke i pije pieknie:-D:-D:-D:-D

Misiowka tez sie ciesze ze z ta budka wszystko ok gdyz juz zaczynalam sie stresowac ze nam jakis popsuty model przyslali:)))))))))
 
reklama
Anoli - współczuję :-( ale tak jak już dziewczyny pisały, na pewno babunia teraz patrzy z góry i czuwa nad Wami :-)

Marzycielko, od przyszłego roku musi być w końcu lepiej :-) Sama też sobie to ciągle powtarzam, bo ile można iść pod górkę? Kiedyś w końcu musi być z górki :-D

Paola co do budzenia dzieci to jest tak, że owszem należy budzić co 3-4 godziny, ale wtedy, gdy dziecko słabo przybiera na wadze... Jeśli przybiera prawidłowo, to widocznie tyle ile zada mu wystarcza :-) Zosia w szpitalu bardzo spadła na wadze, chociaż non sto leżała przy cycku. Teraz przybiera dobrze, więc jeśli zdarzy jej się pospać dłużej to nie wyrywam jej ze snu :-) A tak w ogóle to do niedzieli miałam w domu aniołka nie dziecko, a od wczoraj jej się pozmieniało :-(Może tylko chwilowo?
 
witam ciagle w dwupaku:))
dziewczyny mam pytanie bylam dzis na ktg i po ktg doktor mi zrobil usg i okazalo sie ze mam malo wod plodowych co to moze oznaczac moze wiecie... z tego co czytalam w necie to wynika ze wody sie wchlaniaja pod koniec ciazy... no jak by nie bylo jutro zaczynam 40 tydzien i nie widac zadnych skorczow doktor masowal szyjke macicy bo mowi ze mam wszytko zamkniete i powiedzial ze pozniej moze sie pokazac kilka kropel krwi i ze mam sie nie matrwic ale ja mam wiecej niz kilka kropel juz 4 wkladke wymieniam... ale skorczow ni widu ni slychu :-( sama nie wiem co mam robic...
kazal mi sie zglosic w piatek na kolejne ktg i pozniej zadecyduje co dalej bo powiedzial ze do 41 tygodnia nie dotrwam z tymi wodami... chcialam sie cos wiecej dowiedziec ale jakas kobieta zemdlala na korytarzu i sie zrobil szum i zamet i w koncu to zajol sie nia zeby ja ocucic...i kazal mi sie zglosic w piatek i zadecydujemy co dalej a do piatku to jeszcze 2 dni oszaleje do tej pory moze wy cos wiecie miala z was ktoras takie cos???:confused:
co radzicie co mam robic??? sama juz od zmyslow odchodze
 
justine - bardzo dobre i sprawdzone przeze mnie są Sab Simplex, ale dostępne tylko w Niemczech i Czechach. Teraz kupiłąm tu w Anglii Infacol, taka zawiesina, zobaczymy.
pytia - my z Misią mieliśmy przyjemność (wątpliwą) walczyć z kolką nawykową 4,5 miesiąca... masakra, a teraz Ineczka zaczyna, najpierw były wieczorne koleczki ok 17-18, a teraz się przerzuciła na porę nocną 3-7 i popołudniową 14-16:30.

U nas też jest Infacol, pamiętam, że testowaliśmy na Jaśku. Sab simplex swego czasu można tez było wypatrzyć w necie. A powiedz Misiówka, czy kropelki Wam przy Misi pomagały? Bo dzisiaj położna tłumaczyła mi, że kropelki pomagają raczej przy kolkach wynikajacych z nietolerancji na jakiś składnik pokarmu albo przy takich zwykłych brzuszkowych dolegliwościach, a przy kolkach nawykowych niezbyt są skuteczne :dry: U nas przy Jaśku było tak, że brzuszek pobolewał go o przeróżnych porach i kropelki faktycznie pomagały. Teraz Hania zaczyna sie nam prężyć i płakać jak z zegarkiem w ręku, zawsze o stałej porze, między 22 a 23. I po użyciu rureczki wszystko jej przechodzi, napije się mleczka i zasypia.
 
Hej dziewczyny !!!
Widze, ze duzo sie pozmienialo podczas mojej nieobecnosci, kilka sie rozpakowalo, gratulacje !! Tym wciaz spakowanym zycze wytrwalosci :)) Moj anioleczek jest najcudowniejszym dzidziusiem pod sloncem :)) Grzeczny, ciagnie cyca tylko troche za lapczywie i czesto zwraca. Landryneczka nie wiem co to znaczy, ze wod jest malo ale ja z kolei mialam zielone i to bylo bardzo niebezpieczne zrobili mi cesarke i musieli dotleniac bobaska, a tez chcieli mnie odeslac do domu jak przyjechalam rano do szpitala bo nie mialam rbyt czestych skurczy i rozwarcie na 1 cm i powiedzieli ze to nie porod i ze mam jechac do domu. Ale ja powiedzialam, ze sie nie rusze i zostawili mnie ze wzgledu na to ze mialam goraczke a moglo sie to zle skonczyc. Black Wizzard powodzenia i wytrwalosci juz niedlugo :happy: Ja dopiero co plakalam mezusiowi, ze bede chodzic w ciazy do konca zycia bo juz nie wierzylam ze kiedys urodze a tu moj dzidzius ma juz tydzien :PP Pozdrawiam wsyztskich postaam sie opisac porod, ktory byl ciezki, ale to i tak najwspanialszy dzien w moim zyciu :)) No i sprawdzilo sie wigilie spedzilam w szpitalu :PP
 
Hej dziewczęta!

Melduję się nadal dwa w jednym:(
Dzisiaj byłam u lekarza i dupa, szyjka zamknięta, nic się nie dzieje. Z małą wszystko super i teraz tylko czekać. Jak nie urodzę do 5 stycznia to 6 mam się zgłosić do szpitala i zrobią mi test oksytocynowy. Miałyście coś takiego???? Gdzieś czytałam że to sie może właśnie porodem skończyć.

Już mam dosyć powoli:(
 
Hej dziewczęta!

Melduję się nadal dwa w jednym:(
Dzisiaj byłam u lekarza i dupa, szyjka zamknięta, nic się nie dzieje. Z małą wszystko super i teraz tylko czekać. Jak nie urodzę do 5 stycznia to 6 mam się zgłosić do szpitala i zrobią mi test oksytocynowy. Miałyście coś takiego???? Gdzieś czytałam że to sie może właśnie porodem skończyć.

Już mam dosyć powoli:(
oj nie tylko ty masz dosc uwierz mi nie jestes sama ;-) u mnie tez wszystko pozamykane i w dodatku wod plodowych mam malo a tobie robili pomiary wod podobno po terminie to wazne ...
 
witam ciagle w dwupaku:))
dziewczyny mam pytanie bylam dzis na ktg i po ktg doktor mi zrobil usg i okazalo sie ze mam malo wod plodowych co to moze oznaczac moze wiecie... z tego co czytalam w necie to wynika ze wody sie wchlaniaja pod koniec ciazy... no jak by nie bylo jutro zaczynam 40 tydzien i nie widac zadnych skorczow doktor masowal szyjke macicy bo mowi ze mam wszytko zamkniete i powiedzial ze pozniej moze sie pokazac kilka kropel krwi i ze mam sie nie matrwic ale ja mam wiecej niz kilka kropel juz 4 wkladke wymieniam... ale skorczow ni widu ni slychu :-( sama nie wiem co mam robic...
kazal mi sie zglosic w piatek na kolejne ktg i pozniej zadecyduje co dalej bo powiedzial ze do 41 tygodnia nie dotrwam z tymi wodami... chcialam sie cos wiecej dowiedziec ale jakas kobieta zemdlala na korytarzu i sie zrobil szum i zamet i w koncu to zajol sie nia zeby ja ocucic...i kazal mi sie zglosic w piatek i zadecydujemy co dalej a do piatku to jeszcze 2 dni oszaleje do tej pory moze wy cos wiecie miala z was ktoras takie cos???:confused:
co radzicie co mam robic??? sama juz od zmyslow odchodze
Witam!
Landryneczka - Chyba nie masz się co martwić - ja też miałam pod koniec ciąży bardzo mało wód - lekarz zwrócił na to uwagę i powiedział, że tak się nie raz zdarza...
Jednak moja mała w ogóle mała się urodziła... (2100). ale to chyba nie od tego zależało. To chyba w genach już jest... A poza tym miała 10 w/g Apgar i jest zdrowiutka.
Ja myślę, że już na dniach urodzisz... może Ci czop śluzowy odchodzi...
Dziewczyny nierozpakowane! uwijajcie się, bo styczeń za pasem:tak:
Dziewczyny rozpakowane! Gratulacje!
 
reklama
Agatkas z tego co mi mówiono to jest test na to czy macica jest gotowa do porodu,oxy wywołuje skurcze i jeżeli macica jest gotowa to skurcze bedą się utrzymywać po odłączeniu kroplówki no i wtedy jest poród :tak:
a mi mały daje popalić...całą noc płakał chyb a kolka bo przy jedzeniu za dużo poiwietrza sie nałapał...ehh chciałabym teraz zupke zjeść ale mały krzyczy...no i niestety sięgnęłam po smoczek :zawstydzona/y::baffled: w wyjątkowych okolicznościach tylko ale...nie jestem zadowolona z tej decyzji :crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry