reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hej kobitki moja córa ma chyba jakiś radar i jak tylko włączam bb budzi się i zaczyma marudzić teraz wyjątkowo leży w leżaczku ale tylko dlatego że ją bujam:tak:
Ja też za wszelką cenę próbuję odzyskać dawne kształty, ale po 20 brzuszkach wysiadam dietę rozpoczynam codziennie rano a kończę około 12 i im późniejsza godzina to ja więcej wcinam:no::no: na szczęście waga nie rośnie ale i tak mam balaścik 15 kg :wściekła/y:normalnie zero silnej woli u mnie:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
A tak na serio to chciałabym ponowić moją niesmiałą propozycję o spotkanie w realu z naszymi dzieciaczkami - np jakiś weekendowy zjazd (inne:zlot, sabat), mogę zająć się organizacją jeśli się okaże, że wyrażacie zainteresowanie...

Ja jestem ZA!!!
Nawet myślałam o tym samym :-) Tym bardziej, że nasz przyjaciel ma hotel w Szklarskiej Porębie i możliwe, ze na wiosne już będzie otwarty jego drugi hotel w Giżycku. Zawsze po znajomości to taniej ;-)
 
A my naszą Zośkę nauczyliśmy rozróżniania dnia od nocy w ten sposób że:
1. po kąpieli czyli 19-20 w pokoju gdzie śpi jest przyciemnione światło, rozmawiamy ściszonym głosem i ma cyca do woli...
2. Rano koło 10 jak się obudzi i do czasu kąpania w salonie gra tv, normalnie rozmawiamy jest widno i Kluska stara się dawać cyca nie częściej niż co 2 godziny..

I tym sposobem Zośka jak uśnie koło 22 to śpi do 10 rano z 2 przerwami na cyca a od 10-19 troche śpi troche sie buja w leżaczku torszkę na macie poleży.... najlepiej na nią działa akwarium które mamy w salonie... jest długie na 170cm więc jak ją posadze przed akwa to potrafi 15-20 minut gadać z rybkami :)
 
Witajcie:tak:

Co do spotkania to jestem za:-)Bo superaśnie by było się spotkać no i zobaczyć się na żywca i pogadać, a nie tylko przez ekran kompa:rofl2:Ale nie wiem jakby to miało być z miejscem tego spotkania:confused:Ale dla chcącego nic trudnego:-D:-D:-D

Dzisiaj moja Alicja kończy 6 tyg.i bylismy na szczepieniu-Mała dostała 3 ukłucia i nawet pielęgniarki były zdziwione,że zbytnio nie płakała no i ja bo bałam się, że będzie ryk, a tu prosze:tak:Ale mam dzielną córę:-)Waży 4,5 kg - a po wyjściu ze szpitala 3,4 ważyła, więc jest ok-tylko najśmieszniejsze jest, że mierzy 54 cm czyli urosła by tylko 1 cm:confused:,a przecież widać gołym okiem, że urosła-nawet rozmiar 62 jest już za mały:rofl2:

A z takich nieciekawych wiadomości-Mała ma naczyniowca płaskiego-ale p.doktor powiedziała, że do roku się wchłonie samoistnie i żeby się nie martwić,no ale łatwo mówić:no:

No i na twarzyce Mała ma krostki co może być alergią:zawstydzona/y:Ale narazie mam ją obserwować i za 2 tygodnie się zgłosić czy jest poprawa-bo jak nie to musi przejść na mleko dla alergików:baffled:

A wogóle czy jak karmicie butelką to dajecie jeszcze witamine K-bo mi kazała pani pediatra dawać połowe dawki-a ja myslałam, że nie trzeba jak się karmi sztucznie:baffled:
 
Witajcie:tak:

Co do spotkania to jestem za:-)Bo superaśnie by było się spotkać no i zobaczyć się na żywca i pogadać, a nie tylko przez ekran kompa:rofl2:Ale nie wiem jakby to miało być z miejscem tego spotkania:confused:Ale dla chcącego nic trudnego:-D:-D:-D

Dzisiaj moja Alicja kończy 6 tyg.i bylismy na szczepieniu-Mała dostała 3 ukłucia i nawet pielęgniarki były zdziwione,że zbytnio nie płakała no i ja bo bałam się, że będzie ryk, a tu prosze:tak:Ale mam dzielną córę:-)Waży 4,5 kg - a po wyjściu ze szpitala 3,4 ważyła, więc jest ok-tylko najśmieszniejsze jest, że mierzy 54 cm czyli urosła by tylko 1 cm:confused:,a przecież widać gołym okiem, że urosła-nawet rozmiar 62 jest już za mały:rofl2:

A z takich nieciekawych wiadomości-Mała ma naczyniowca płaskiego-ale p.doktor powiedziała, że do roku się wchłonie samoistnie i żeby się nie martwić,no ale łatwo mówić:no:

No i na twarzyce Mała ma krostki co może być alergią:zawstydzona/y:Ale narazie mam ją obserwować i za 2 tygodnie się zgłosić czy jest poprawa-bo jak nie to musi przejść na mleko dla alergików:baffled:

A wogóle czy jak karmicie butelką to dajecie jeszcze witamine K-bo mi kazała pani pediatra dawać połowe dawki-a ja myslałam, że nie trzeba jak się karmi sztucznie:baffled:
mi pediatra mowił zeby absolutnie nie dawc witaminy k jak sie karmi sztucznie i zapewniala mnie na 100% zeby nie dawac bo w mleku sztucznym jest jej bardzo duzo ale witamine d3 zeby podawac
 
reklama
witam
jestem mamusia Julki- ur. 22.12.08
pozdrawiam wszystkie grudniowe mamy

Witaj :-)


Dziewczyny ja robię serię 10 brzuszków z nogami zgiętymi w kolanach i opartymi na podłodze, 10 brzuszków z nogami póługiętymi w górze jak ten gość na filmiku i 10 brzuszków z nogami całkoiwice prostymi w górę czyli razem 30 .

Potem odpoczywam poł minuty i znowu 30 brzuszków i tak robię np. 4 x 30 brzuszków czyli 120 razem ;-)

Nie robię pełnych brzuszków bo to ściema jest i tylko niszczy kręgosłup. Robię tak jak ten gostek na filmiku do połowy się podnoszę i opadam i znowu i tak robię ok. 150 a potem rozluźniam się i idę lulu.:-D


Potem jak mam coraz więcej siły to robię 3 x razy dziennie po 200 brzuszków. Na raz 200 to bardzo mało jak się rozchulam.



Wiem , że dla niektórych osób to niewarygodne ale ja dobrych 10 lat ćwiczę i trenuję więc po ciąży jest łatwiej takiej osobie wczuć się w system 3 x 200 brzuszków choć teraz to ja rozleniwilam się bo wczoraj nie zrobiłam brzuszków bo mi się nie chciało hahahahah.
Trenowałam lekkoatletykę, kick - boxing, siatkówkę i koszykówkę;-)


Aha jak robicie tyle brzuszków to możecie jeść wszystko i dużo zapewniam;-) ale 500 brzuszków musi być minimum dzienie. A na początek 120 brzuszków raz dziennie i tak coraz więcej do tego jeszcze 30 minut joggingu na około bloku albo parku ;-)



Ja jestem za spotkaniem jak najbarsziej tylko gdzie i kiedy :-)Propunuję ciepłą wiosną jak maluszki będą większe :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry