reklama

Grudniowe mamusie 2008

No to będe się starał troszkę z drugiej strony barykady przedstawiać jak to wygląda :) w sumie jakoś trzeba później razem żyć no i dzidzia najważniejsza :) ja zazwyczaj choleryk jestem ale teraz staram się nad sobą panować.... no ale.... bzdur do kwadratu też nie dam sobie powciskać tłumacząc to tylko ciążą :-D:cool2:
 
reklama
Przeczytałem prawie od początku wszystko także kojaże kilka wątków zaplątanych w zazdrość itp :-D jakoś przeżyje, najwyżej się odemnie nasłuchacie ;-), pozatym nie takie rzeczy w życiu słyszałem/czytałem także luzik nic co ludzkie obce mi nie jest :)

A co do lizaka za wytrwanie przy porodzie to jeszcze nie wiem czy na tyle twardy będe, bo ja to sie za bardzow wszystkim przejmuje więc moge nie zdzierżyć :)

Kluskawawa witam fajnie mieć faceta wśród nas, ale twoja zona ma dobrze ze jej facet tak interesuje się nią i dzidzia zazdroszczę jej bo mój jak dobrze się czuje to dobrze i czy kopie dzidzia a reszta nic go nie interesuje chyba ze się mylę bo na USG chodzi sam chce isc i nawet zwalnia się z pracy oswiec mnie może on tylko udaje ze go to nie interesuje.

Dzisiaj juz lepiej nie jestem taka wściekła ale cos dzidzia strasznie się uspokoila ani raz jeszcze jej nie poczulam.

hagata4 A jesli chodzi o magnez to zarzywaj bo nie zaszkodzi a pomorze ja tez bralam w pierwszej ciazy bo mialam skurcze.

 
Aniamanu, każdy facet jest inny, ale skoro chodzi na USG to nie sądze że tylko dla pozorów.... dla pozoru to mógłby od czasu do czasu zdawkowo zapytać co u Ciebie ;-):-D także wg mnie nie trzeba sie cieszyć z tego co sie ma a nie narzekać czego sie nie ma :-)
Ja tam może i dziwny jestem ale wózka szukam, laktatora (sic!), smoczków, śpioszków, podgrzewaczy, pościeli, łóżeczka, monitoru oddechu i całej reszty niezbędnych rzeczy :-D Po 1 bo to lubie, po 2 bo moja żonka mniejszą wagę przykłada do technicznych części życia a ja uwielbiam szperać, szukać, targować, kupować i wybierać co najlepsze dla dzidzi i najwygodniejsze dla nas do obsługi :) alem się rozpisał
 
Kluskawawa nieuwazam zebys był dziwny przynajmniej moj maz tez siedzi w necie i co chwila cos przeglada o wozkach itp.;-) no chyba ze on tez jest dziwny ale ja tak nieuwazam :-D
a ja juz po obiadku a teraz deserek i drozdzoweczki:tak:

 
Kiedyś mój mąż przez ramię przeczytał,co ja tu piszę i w ogóle o co tu chodzi i bardzo się ze mnie śmiał, najbardziej z tego że jesteśmy grudnióweczkami. Wcale się nie przejęłam tylko powiedziałam mu, żeby się tak nie śmiał bo sam jest grudnióweczkiem :) Przestał się śmiać :) Więc witam Kluskawawa grudnióweczku :-)
 
Kluskawawa - witam Cię bardzo serdecznie!!! Ale super, że będziemy miały tu faceta i trochę równowagi dla babskich hormonów, haha :)

hagata - ty sobie nie rób wymówek z powodu jedzenia. Zjadłaś to, na co miałaś ochotę i dobrze. Ja ciążę traktuję jako okres całkowitego przyzwolenia na jedzonko w takich ilościach, jak mam ochotę i to, na co mam ochotę (oczywiście poza rzeczami w ciąży zakazanymi).

Zdziwiłam sie ostatnio, stając na wadze, bo przez pierwsze 3 miesiące przytyłam 5 kg, a od tego czasu ani deka. Ale w sumie w pierwszej ciąży tycie rozkładało mi się podobnie: sporo w pierwszym trymestrze, potem prawie nic, a reszta w ostatnim.

Od wczoraj mój maluszek szaleje wieczorami w brzuszku. Teraz to już prawdziwe kopniaczki czuję :) Już zapomniałam, jak to fajnie.
Nie mogę się doczekać następnej wizyty i usg, żeby potwierdzić płeć. Bo jakoś czuję, że chyba to jednak facet będzie. Ale to jeszcze 19 dni...
 
reklama
Aaaaa dodam nieskromnie jeszcze że nie opuściłem jeszcze żadnego USG, chyba na koniec od gina dostane jakąś nagrodę za wytrwałość.... może chociaż jakiegoś lizaka :-D:-D

Witam Kluskawawa!!!!
Mój mąż tak jak ty też nie opuścił żadnego badania i USG, zobaczymy jak wam pójdzie z porodem;-).

A ja jem tyle co zwykle i martwie sie bo wogole nie tyje, nigdy nie bylam szczupla wiec myslalam ze bede szybko tyc a tu nic. Ciagle waze tyle samo:shocked2:

Anoli84 ja to jeszcze schudłam na początku i tak jest do tej pory, tylko brzusio rośnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry