reklama

Grudniowe mamusie 2008

No Marzycielka rosnie Ci pannica jak nic;))) hahah
W ogole ogladałam zdjąteczka wstawione przez Ciebie i dopatrzyłam sie,ze mamy identyczne nosidelko dla malutkiej nawet taki sam kolorek:)
No nasza malutka za 10 dni kończy 2 miesiace....:-)

Olcia gratuluje pozytywnego rozwiązania sprawy:)
 
reklama
Edee to poprosze wiecej szczegółów:)
Jakies terminy??

Miejsce... (jeszcze) nieznane :-D:-D, dziewuszki pisały coś o okolicach Wawy, Łodzi, były też propozycje Wrocławia i Poznania :tak: głównie chodzi o to, żeby to raczej była Polska centralna, żeby z dojazdem było sprawiedliwie:tak:, a termin... coś okolice maj, czerwiec, bez konkretniej daty jak narazie, ale jak już będzie dłużej jasno, i cieplej, a nasze dzieciaczki już takie kluseczki będą wtedy :tak::-D:-D, więc.... Kana kochanie.... zbieraj już kaske :-D:-D:-D:-D:-D
 
Edee zaczynam od dzisiaj..:-):-):-)
myslisz,ze pozwoliłabym, zeby mnie ominęła taka okazja....ale Was wszystkie wysciskam:p hahhaa no i Wasze maluszki oczywiscie:0
Kurcze to by naprawde fajna sprawa była takie spotkanie;)
 
Mopek - oj mamy przerąbane, hehe, ale trza być twardkim, no nie?

Kankiya - a czemu nie można szczepić jak się nie zagoiła tamta szczepionka? Pytam, bo my tez dziś mamy szczepić się, a szczepionka nie do końca zagojona chyba, do tego kaszel dziś się ujawnił, Robert poszedł zapytać czy mamy przyjść czy nie, zobaczymy co powiedzą...

kana - mam nadzieję, że się w końcu wszystko unormuje, bo wiem jakie to męczące...

A moja córa młodsza dziś niedomaga, cały czas niespokojna i chyba pokasływać zaczyna, ehhhh, ale położyłam ją skiszoną do wyrka, po 15 min już nie spała, a teraz słyszę, że się bawi i gaduli, więc jej nie dotykam, hahaha, a monitor oddechu i niania to nasz zakup najlepszy!!
 
MISIÓWKA MECZACE JAK MĘCZACE....najbardziej mi malutkiej szkoda,sie bidulka nakrzyczy napłacze...zasnac nie moze...no wczoraj to z podziwu wyjsc nie mogłam...obym tylko nie zapeszyła:P hahaha
 
Ale się dziś nie wyspałam:-(:-( Mąż ma chyba grypę jelitową i nie dopuszczam go do bąbla więc muszę teraz 24 na dobę sama się Fifusie, zajmowac:-(teraz biedak spi tzn Fifus spi a mąż pojechał do lekarza:-(:zawstydzona/y:ale powiem wam że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło tzn zawsze jak mały leżał w łóżeczku i zaczynal kwilic to braliśmy go na rączki a dziś nad ranem byłam taka padnięta bo maly postanowil w nocy nie spac że wsadziłam go do łóżeczka i puściłam karuzele i przeleżał tam z godzinę gadając do miśków:-D ja spałam i tylko jak muzyka się konczyła włączałam pilotem i dalej drzemka:-D potem rano też powtórzyłam eksperyment i znów poleżał sam w łóżeczku:szok:
 
Tygrysek to tylko pzoazdroscic...:) No i gratulacje dla mamusi....ja na poczatku tez próbowałam,ale jak tylko malutka zaczynała płakac brałam na rece...ale teraz jest juz lepiej...zawsze na czyms oczka zawiesi i wtedy lezy spokojnie.....
 
reklama
Tygrysek to tylko pzoazdroscic...:) No i gratulacje dla mamusi....ja na poczatku tez próbowałam,ale jak tylko malutka zaczynała płakac brałam na rece...ale teraz jest juz lepiej...zawsze na czyms oczka zawiesi i wtedy lezy spokojnie.....


Kana ja poprostu nie miałam siły żeby wziąć go na rączki wiec bidulek nie miał wyjścia i musiał troche w łóżeczku poleżeć żeby mamusia naładowała akumlatory a tatus bidok całą noc na wc spędził z gorączką:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry