reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Mała śpi cały czas tylko czasami co 4- 5 h budzi się na jedzonko. Więc tylko raz w nocy do niej wstaję:-)


A ja to naprawdę mam szczęście :-(

Musiałam uśpić starego , chorego i prawie zamarzniętego psa , który wyszedł mi na drogę jakby tylko na mnie czekał abym mu pomogła odejść w cieple i z ręką na grzbiecie.
Piese był ślepy i bardzo stary widać , że któś bardzo bardzo źle go traktował .
Weterynarz stwierdził, że zamarzł by w pół godziny na ulicy...........

Biegaj Miśku za Tęczowym Mostem
[*]

Biedna psina. Marzycielko nie myśl o tym za długo, czasem lepiej jest skrócić cierpienia, mimo, że boli...
Swoją drogą ładnie niektórzy odpłacają za lata wierności i oddania:crazy:

Jak to się dzieje, że Oliwka tyle spi? To przez sztuczne mleczko? Bo aż wierzyć mi się nie chce, i nie ukrywam, że troszkę zazdroszczę.

Ollcia nie przejmuj się jesteś niepowtarzalna:tak:
 
Ja zjadłam tylko jednego pączka bo mnie lekrz dzis zdołował powiedział ze jestem wagi ciężkiej bo powinnam przy moim wzroscie wazyc 54kg i w takim razie mam 17kg nadwagi:szok:
Tylko ze ja tyle to wazyłam chyba w liceum a przed ciazą to tak miedzy 64 a 66. W tej chwili waze 71 no i cudem bedzie jak zrzuce te 5 kilo a o 17 nawet nie marze:baffled:

anoli a ile masz wzrostu?

kana wszystkiego najlepszego dla Mariczki:tak:;-):-):-)

ej dziewczyny troche wam zazdroszcze tego spotkania, moze w lecie uda namowic mi sie Ewushke do spotkania w Nowym Jorku? Ewushka co ty na to:hmm:?
 
cześć dziewczyny!!!
cierpię ostatnio na totalny brak czasu na cokolwiek bo mała przechodzi teraz jakiś dziwny etap płakania no stop a jak tylko jest spokojna lub śpi to muszę albo domek ogarnąć albo do egzaminów się uczyć, masakra jakaś.
Gabrysia wczoraj skończyła 2 miesiące i normalnie jestem w szoku że ten czas tak szybko leci mam wrażenie że dopiero wczoraj się urodziła a tu już tak wielka dziewczyna:tak::tak::tak:.
Pozdrawiam
 
reklama
darina - dawno cię nie było :) Buziaki dla Gabrysi:-)

Marzycielko - u nas nocki podobnie: jedzonko i lulu, ale w dzień już tak różowiutko nie jest, choć i tak Hania zrobiła postępy w samodzielności i już nie jest non stop na rękach.

A ja mam szpitala w domu ciąg dalszy. Jasiek kaszle coraz gorzej, poza tym już tydzień siedzi w domu albo u babci, a przyzwyczajony do spacerów, to go roznosi po prostu. Ja ciągle zachrypiała, ledwie gadam. A najgorsze, że Hania od wczorajszego popołudnia ma mega katar, zaczyna kaszleć i wymiotuje :baffled: Dzwoniłam do poradni, żeby lekarka przyszła do nas do domu, ale kazali mi jeszcze raz dzwonić koło 15, bo czasu nie ma...:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry