reklama

Grudniowe mamusie 2008

Słuchajcie dziewczyny właśnie dzwoniła kumpela i mnie zszokowała:wściekła/y:

Jej siostra tez jest w ciąży w 5 m-cu i już od półtora m-ca narzekała na straszne bóle brzucha....dodam,że do lekarza chodziła prywatnie i słono płaciła za wizyty....lekarz na jej boleści stwierdził,że to macica się rozciąga i to normalne i że ma brać nospę...po jakimś czasie ból był nie do zniesienia więc pojechała do szpitala...dodam,że jej brzuch był bardzo twardy i wyglądał nienaturalnie tzn.miała jakby gulę w brzuchu którą było widać gołym okiem....no ale pojechała do tego szpitala tam przyjęli ja na oddział...zrobili usg i powiedzieli że wszystko w porządku ale miała bardzo złe wyniki ogólne....więc te konowały stwierdziły że to jakaś bakteria:angry: i truli ja jakimiś lekami przez 3 tyg!!!! w końcu dziewczyna wyszła na swoją odpowiedzialność a brzuch ją palił od środka....Na następny dzień pojechała do innego szpitala do Wejherowa tam natychmiast zrobili jej usg i lekarz który ją badał odrazu stwierdził ogromny torbiel z ropą który był bardzo widoczny na usg!!!:angry: Ponieważ nie była na czczo odczekali kilka godzin i o 2 w nocy była już na stole operacyjnym...torbiel był wielkości dużej pomarańczy o odessali jej 3 litry ropy!!!:wściekła/y: teraz czuje sie już dużo lepiej....ale przecież to mogło się skończyć tragicznie...nie chce nawet myśleć co by było gdyby to jej pękło:angry:

A najgorsze jest to ,że ja mam rodzić w tym szpitalu gdzie była pierwszy raz......
 
reklama
yoka na twoim miejscu chyba tez powaznie zastanowilabym sie nad porodem w tym szpitalu tymbardziej ze miszkasz w duzym miescie i masz taka mozliwosc, chociarz z drugiej strony w kazdym szpitalu napewno sie zdazaja podobne sytuacje tylko nieowszystkim sie slyszy:-(
 
Z drugiej strony słyszałam dużo dobrego o tym szpitalu.....i o personelu również i wiem że maja świetną sale do porodów rodzinnych....
...no ale teraz mam jakąś taką blokadę....musiałabym jechać rodzić do innego miasta a nie wiadomo czy zdążę...:-)
 
Ja też u siebie w mieście nie chcę rodzić:) Boję się że jak przyjdzie co do czego to spanikuję i bede się bała do innego miasta jechac. Koleżanki, które już rodziły mówią, że najważniejsze właśnie to nie spanikować, bo w pół godziny to się raczej napewno nie urodzi:)
 
Yoka - fatalna historia... a może rozważ jakiś szpital w Gdańsku, albo Sopocie, to w końcu nie daleko, a porody trwają długo... zwłaszcza pierwsze. Ja bardzo polecam szpital wojewódzki w Gdańsku głównym, rodziłam tam Misię i było badzo fajnie, super opieka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry