• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamusie 2008

czesc. Własnie weszlam do domu,...
Napisze Wam co dziś sie mi zdarzyyło.
rano wzieli mnie na badanie, lekarz robil mi usg i nie widzi serduszka, szuka szuka chyba z 10 minut i nie moze znalezc. Mówie do niego co jest a on ze nic, jescze czegos szuka a ja mu na to czy bije serduszko a on ze wlasnie tego szuka. po kilku minutach mówi do poloznej kto mnie przyjal ona mowi ze dr. Karpow i bylo serce a on na to zeby zadzwonic po nią. Ze sprawozdan kolezanek ktore czekaly na badanie wiem ze dr. Karpow biegła a polozna jej na to ze nie ma serduszka i ze musi powiedziec pacjentce. Ja w tym czasie prawie zemdlałam, i zwymiotowalam ona weszla patrzy i mowi ze nie ma ale zeby jej dac jescze to usg i zaczela gmerac gmerac i mówi "jest!" jak wyszlam sie od razu poryczalam,nie moglam sie uspokoic, kazali mi sie polozyc. kolezanki przestraszone myslaly ze juz koniec bo nie moglam w tym placzu nic powiedziec

W szpitalu brałam 4 razy dziennie duphaston i no-spe jak bolaloi takie same zalecenia do domu plus łóżeczko.
 
reklama
cieszę się, że już jesteś w domu. Dużo odpoczywaj i będzie wszystko w porządku. Strasznie Ci współczuję, tego co musiałaś przeżyć w szpitalu, ale na szczęście już jesteście w domu i cała historia dobrze się zakończyła. Trzymaj się, ja też leżę jeszcze w piżamie
 
alla od wczoraj myśle co Ci napisać i niestety nie umiem nic sensownego wymyślić. Jest mi bardzo przykro i z całego serca Ci współczuje, chociaż nawet nie potrafie sobie wyobrazić jak teraz się czujesz. Trzymaj się dzielnie.Pozdrawiam.
 
Cyprysiowa całe szczęście że wszystko dobrze się skończyło.
fasolkamaria ja mam podobne problemy z " załatwianiem" się i również czekam na jakieś rady w tej sprawie.
 
Hej kochane:)
Allaa nie martw się Twój aniołek napewno nad tobą czuwa...wiem to ze swoich przejść Nasz cały czas był z nami...trzymaj się kochana.
Cyprysiowa strasznie Ci współczuje przejść szpitalnych to musiało być okropne poprostu nie do pomyślenia jak ci lekarze tarez są profesjonallni:no:.
A jeśli chodzi o zatwardzenia to polecam jeść kilka małych posiłków w ciągu dnia a często pić dużo wody, i pojadać jabłka:-):-)
Buziaki
 
Wróciłam właśnie ze spaceru, byłam pooddychać trochę świeżym powietrzem i w parku były same mamy z dziećmi, z wózeczkami i tak się gapiłam na te dzieciaczki aż sobie pomyślałam, że muszę jak jakaś wariatka wyglądać :) Tak bym już chciała i ja z wózeczkiem na spacerek..ehh :rofl2:


Alla nie wiem nawet co Ci powiedzieć, wiesz jak moja siostra straciła dzidziusia w 3 miesiącu ciąży to chyba ja bardziej płakałam niż ona, ale siostra zawsze była twardziel. Teraz znowu się starają a ja mam nadzieję, że szybko im się uda. Moja siostra powiedziała, że na pewno jej córcia jest z naszym tatą w niebie, powiedziała, że czuła, że to dziewczynka.

Czasami dochodzę do wniosku, że ten świat jest źle poukładany...
 
reklama
Dziewczyny, co tu się dzieje? Chwilę mnie nie było i takie straszne nowiny?
Alla bardzo Ci współczuję.
Cyprysiowa... Bez komentarza w ogóle. Ja bym oszalała chyba.

Mam pomysł w związku z faktem, że wiele nas plamiących i stresujących innych. Zaraz założę nowy wątek dla nas plamiuchów żebyśmy mogły sobie same pogadać i nie denerwować reszty.
Serdecznie wszystkie Was pozdrawiam.
U mnie bez zmian. Plamię sobie, mam mdłości i jestem dobrej myśli, według zaleceń mojego kochanego doktora.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry