Dziękuję, Kochane jesteście.
W zeszłą środę w nocy dostałam krwawienia.Z mężem przeryczeliśmy całą noc a rano pojechaliśmy do szpitala. Przyjął mnie mój lekarz, zbadał zrobił usg i powiedział, że widać echo serca, że plamienie może się zdażyć, tym bardziej, że przypadał dzień miesiączki. Przepisał duphaston, nospe i kazał odpoczywać. Niestety ja krwawiłam coraz bardziej, a ból brzucha był okropny.W niedzielę już wiedziałam, za dużo krwi, za mocno bolało podbrzusze. We wtorek znowu szpital, badanie i słowa lekarza; pęcherzyka już nie ma. Poroniła Pani. Nie udało się za pierwszym razem....
Zabiegu nie miałam, organizm sam się oczyszcza. W pon. mam iść na kontrolę, sprawdzą czy trzeba robić zabieg.
Nie śpię, nie mogę jeść tylko przełykam słone łzy.
Aniołku czuwaj nad nami.
Wy Kochane dziękujcie Bogu za Wasze Skarby, uważajcie na siebie. Dzielcie się swoimi radościami ja tu od czasu do czasu zajrzę do was.