:-(to już prawie wszystkie widziałyście swoją fasolke, a ja jeszcze nie. 21 maja mam termin u ginekologa i ten pewnie dopiero skieruje mnie na USG, a ja juz bym chciała zobaczyć jak wygląda moje dziecko. Moja druga połówka też nie może sie tego doczekać.
Wogóle to myślałam że od samego początku będzie cudownie, ale narazie wcale cudownie nie jest. Oczywiście jestem szczęśliwa, ale czuje się taka zagubiona, chodze po mieszkaniu i nie wiem co ze sobą zrobić, jakaś poddenerwowana cały czas jestem i płacze bez powodu. Ehhhh, ale mam nadzieje ze to minie i będę promienna przyszłą mamusią;-)
Wogóle to myślałam że od samego początku będzie cudownie, ale narazie wcale cudownie nie jest. Oczywiście jestem szczęśliwa, ale czuje się taka zagubiona, chodze po mieszkaniu i nie wiem co ze sobą zrobić, jakaś poddenerwowana cały czas jestem i płacze bez powodu. Ehhhh, ale mam nadzieje ze to minie i będę promienna przyszłą mamusią;-)
, no i skieruje mnie na usg i będe się mogła pochwalić jak to moje słoneczko buszuje sobie w środeczku:-)
, ale do tego trzeba sie przyzwyczaić. I mam nadzieje że po porodzie biust mi się zmniejszy, bo ja swój naturalny mam dość duży bo nosze miseczke D, a teraz to mam problem ze znalezieniem dla mnie rozmiaru. Dziś sobie kupiłam E i na wszelki wypadek F bo pewnie mi urosną jeszcze:-)