Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja nie dość, że nie kumata to tak jak Ty siedze tu sama, chyba jakieś inne gatunki jesteśmy
![]()



no ja tak sie jeszcze zastanawiam czy w zoo nas przyjma...przeciez cala zwierzyna spipczy czem predzej:-d
Asiulka - kochana, Ty się nie dołuj! Filipek rozwija się wspaniale i pamiętaj, że porównywanie z innymi dziećmi jest zawsze bez sensu, bo na tym etapie dzieciaki rozwijają się bardzo, bardzo róznie. Hania też bardzo długo była z tyłu: nie siadała, nie raczkowała, nie robiła papa ani żadnych takich cudów, nawet ząbków nie miała, a jedna ze starszych na bb. A tu w ciągu dwóch tygodni zrobiła taki skok w rozwoju, że szok. Kochaj swojego synka takim, jakim jest w danym momencie i uwierz mi, dziś nie możesz się doczekać, kiedy będzie raczkował i chodził, a potem, za parę lat, będziesz tęsknić do tego, jak był jeszcze taki nieporadny i malusi.
A co do mężowego - nie myśl o rozstaniu, bo to byłoby zupełnie bez sensu. Kłótnia to nie koniec świata, jesteście 2 miesiące po ślubie i potrzebujecie trochę czasu na "dotarcie się" i wypracowanie kompromisów w wielu sprawach. Głowa do góry, każdy związek do trudna droga, ale jednak ma się satysfakcję, że podejmuje się trud jej pokonania.
Dzięki kochane za wsparcie i słowa otuchy. Najbardziej wkurza mnie to, że teściowa zawsze wtrąca się w nasze kłótnie, bo mieszkamy z niąAsiulka nie przejmuj sie tak, każde dziecko na tym etapie inaczej sie rozwija, przyjdzie czas i na twoje maleńswtoa co do mężowego potrzeba wam tak jak pisała Pytia czasu na dotarcie się, jesteśćie młodziutkim małżenstwem i nie ma co za pochopnie podejmowac decyzji o rozstaniu, poza tym przed toba jeszcze niejedna kłotnia więc trzeba troszku "wrzucic na luz"
![]()
Wiem, że ma dobre intencje, bo nie chce, abyśmy się kłócili, ale nasze sprawy powinna zostawic nam samym
Odnosnie dotarcia sie pewnie macie rację. Tylko my mieszkamy już razem ponad 3 lata, a ślub nic w naszym życiu nie zmienił i boję się, że nigdy nie nauczymy się ze sobą rozmawiać:-( Kochana na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymamy kciuki za Bianeczkęhejo jestem czwarta
i też zaraz spadam na lulu, bo wstałysmy o 6 i Bianka padła więc to wykorzystam
idę dzisiaj z Bianką na badanka krwi i moczu mam nadzieję ,że wszystko wyjdzie ok i wątroba się pomniejszyła po infekcji i nie będę musiała jechać na usg:-(trzymajcie kciuki laski

hej hej hej hej:-):-):-):-):-)
ktora jestem ktora dzis???????ja juz na nogach poscieralam kurze odkurzylam zmylam podlogi teraz robie pranie ( tzn pralka robi
) i pije kawusie z mleczkiem i taakaaaaaaaaa piaanką :-):-):-):-):-):-)dzis piatek wiec niedlugo weeeeeeeeeeeeeeeeeeeeekeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeenddddddddddddddddddd:-):-):-):-):-):-)huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
![]()
Chyba, że komuś go sprzedajesz w tym czasie;-) Ja to ledwo zrobię obiad, wstawię pranie i z grubsza ogarnę mieszkanie z moim małym. A może sama sobie to wmawiam, że jest taki absorbujący, a ja po prostu leniwa jestem
)

śmiesznie to wygląda...albo jak zaczynam mu tańczyć to on razem ze mną

wyniki będą po niedzieli, ale musimy jeszcze donieść mocz
na kolejne badanka a tak w ogóle nie zrobią nam Ob , bo za mało krewki ściągneły z paluszka :-( babka nie mogła znależć żyłki u Bianeczki i pokłuła jej rączki:-

po szklance zimnej wody szybko doszłam do siebie
co ze mnie za matka


wowww więc mój Ci on???no trzymamy trzymammy Filipek za swoja caryce tez trzyma kciuki!!!!!!!!!!!!:-):-):-):-):-):-)



tzn. Bianki



