• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamusie 2008

no dobra, sorki, że tak tylko na chwilkę wlazłam, ale jeszcze kąpiel relaksującą planuje:tak::-Da juz późno...oj za dużo się ostatnio działo, no i w sumie dzieje nadal, tylko ja juz zaczęłam podchodzić do sprawy co będzie to będzie, bo inaczej to w psychiatryku się znajde

dobranoc dziewczynki

a...zapomniałam i spoźnione ale najpiękniejsze zyczonka dla naszych słodkich solenizantów
 
reklama
Też bym jakiegoś drina wysączyła, tylko nie mam za bardzo co:sorry: Martini mam, ale nie mam sprite'a....a samo to mi nie smakuje. W ogóle to piwa bym się napiła, a niemężowy w pracy i nie ma mi kto kupić.
Martini moze być też z mineralka i cytrynką:zawstydzona/y:

:szok:
no dokladnie puchy jak nic:cool2: chyba cuks musi czesciej zagladac ale szczerze wam powiem nie chce mi sie kompa odpalac:shocked2: maly mi sie troche zakatarzyl dzis otworzyl sobie dzwi byly lekko uchylone i wypelzl na ganek chyba chcial sobie kapiel w kroplach deszczu zrobic:szok: a ja doslownie na 3 min wyszlam do drugiego pokoju poskladac posciel :eek: a on sie tak zajol zabawka ze myslalam ze sie z puzli nie ruszy i sie przeliczylam znalazlam go bawiacego sie woda myslalam ze na zawal padne bo nie moglam go nigdzie znalesc... maly sie przemieszcza z pedkoscia swiatla...
dzis bylismy u pediatry udalo nam sie deszcz przestal padac na jakies 3 godzinki a pozniej lunelooooo ze szok...
Alex wazy 9.500 kg i ma 76 cm urusl 4,5 cm w ciagu 1.5 miesiaca :szok:
No, to niezły zdolniacha z Alessandro, rośnie jak na drożdżach i sam na spacerki wychodzi:szok::-D.

Beciaczku, gratuluję samozaparcia, ja to leń jestem jeśli chodzi o cwicenia, bieganie itp,
 
oj tam cuks, no co Ty..przez wzgląd na stare dobre czasy:-D:-D:-D:-D:-D

no dobra, sorki, że tak tylko na chwilkę wlazłam, ale jeszcze kąpiel relaksującą planuje:tak::-Da juz późno...oj za dużo się ostatnio działo, no i w sumie dzieje nadal, tylko ja juz zaczęłam podchodzić do sprawy co będzie to będzie, bo inaczej to w psychiatryku się znajde

dobranoc dziewczynki

a...zapomniałam i spoźnione ale najpiękniejsze zyczonka dla naszych słodkich solenizantów

i se poszla:szok: teraz bedzie tylek moczyc taka to pozyje :-D a w polsce tylko kompieli zarzywam tu tylkokabine prysznicowa mam ale jak mnie nieraz napadnie to i jakas sieczke zapale niby romantycznie :-D:-D
 
Beciaczku, gratuluję samozaparcia, ja to leń jestem jeśli chodzi o cwicenia, bieganie itp,

ale to nie było samozaparcie...to było z wściekłości kochana..tak się we mnie gotowało, że gdybym nie wyszła tej energii złej wypuścić, to bym chyba ryknęła tak wśrodku nocy, albo eksplodowała w jakiś inny przedziwny sposób...to taki jakiś głupi stan który zdarzył mi się kilka razy w życiu, że muszę coś ze sobą zrobić, bo inaczej oszaleje...albo zrobię cos głupiego....to jest tak potężne...jakaś wściekłość, ból, poczucie,że cały świat mi się zawalił...miałyście cos takiego???na szczęście jakoś sobie zawsze z tym radziłam i nigdy nic głupiego nie zrobiłam...ale nienawidzę tego uczucia...ale biegi na to są idealne!!!
 
Martini moze być też z mineralka i cytrynką:zawstydzona/y:


No, to niezły zdolniacha z Alessandro, rośnie jak na drożdżach i sam na spacerki wychodzi:szok::-D.

Beciaczku, gratuluję samozaparcia, ja to leń jestem jeśli chodzi o cwicenia, bieganie itp,

ja sobie dzis male piwko strzelilam bo z Amo dzis szybka kolacje zrobilismy pizza i pifko dla mnie bo on nie pije alkoholu ...Alex i tak przesypia cala noc bez mleczka to do rana wyparuja %
bliznaczku no wylazi mi maly gdzie sie tylko da :shocked2: na stol sie chce wspinac ... a :szok: jak nie to krzyk niemilosierny... a co do dlugosci to ma to chyba po nas ja 180 a tata 188:-D bedzie wielkolud:szok:
 
Jakie puchy:szok:, nic się nie dzieje.
Idę chyba jakieś drina wysączyć moze humor odzyskam:-(, ale najpierw jeszcze pomyję podłogi

Marzycielko, gratulacje, teraz trzymam kciuki jeszcze za Ciebie.

Zapominjako, kto śmie Ci powetrze psuć:crazy:

Z tymi ściekami to jest tak. Jakieś 2 km od mojego bloku jest stary budynek rehabilitujący niepełnosprawnych i tam 3 raz w tym miesiącu nawaliła kanaliza.A że mój blok stoi na górce to szambo wywala u nas w piwnicy. Dzisiaj przyjechali ze spółdzielni i zalali te otwory na amen. Ciekawa jesem gdzie teraz będzie odbijało...

Aż chc się wyć. A to Polska właśnie....

Marzycielko trzymam kciuki.
 
ale to nie było samozaparcie...to było z wściekłości kochana..tak się we mnie gotowało, że gdybym nie wyszła tej energii złej wypuścić, to bym chyba ryknęła tak wśrodku nocy, albo eksplodowała w jakiś inny przedziwny sposób...to taki jakiś głupi stan który zdarzył mi się kilka razy w życiu, że muszę coś ze sobą zrobić, bo inaczej oszaleje...albo zrobię cos głupiego....to jest tak potężne...jakaś wściekłość, ból, poczucie,że cały świat mi się zawalił...miałyście cos takiego???na szczęście jakoś sobie zawsze z tym radziłam i nigdy nic głupiego nie zrobiłam...ale nienawidzę tego uczucia...ale biegi na to są idealne!!!

tak samo z siebie to uczucie czy problemy???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry