• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam piątkowo
Skoro większości dziewczyn pomysł nowego wątku się spodobał, to proszę, aby któraś bardziej rozgarnięta ode mnie go założyła, bo ja chyba nie będę umiała:zawstydzona/y: i proszę o wpisanie tych tytułów które już podałyście:-)

A my wybieramy się jutro do kina, wprawdzie na 9:40, jeszcze nigdy nie byłam tak wczesnie, ale co tam ważne zeby sie troche pośmiac w tym szarym, smutnym życiu.

Pyciolku, dobrze ze dojechaliście cało i zdrowo
Ale fajnie masz ztym kinem. Ja z małym bym się nie odważyła iść. Dzisiaj stwierdziłam , że moje dziecko jest meeega niegrzeczne, nie słucha za grosz, bombki ściąga, ja mu zabieram i mówie nie wolno, siadam obracam się a on znowu w ręce ma bombkę i uwierzcie mi tak w kołko , no chyba z 20 razy - nic do niego nie dociera :zawstydzona/y:, a zabawek to on nie uznaje, tylko garnki, smietnik, wyrzucanie z szafek , szuflad. dzisiaj dorwał swoje witaminy, odkręcił butelkę i wylał :wściekła/y:, nie wspomnę o tym, że cała podłoga klei mi sie od tego do teraz, a myłam ja chyba ze 4 razy :wściekła/y:
Widzę że Tygrysek juz działa, super, napewno kiedyś sie zmobilizuje i rzucę sie w wir czytania i ogladania:-), a na razie polecajcie dalej;-)
Noooo bo tygrys jest super :sorry2::-D:-D:-D


Witamy się i my :-D tzn. Ja i Mati (łobuz) :-D

Nowy wątek jest super :blink:
 
reklama
Ale fajnie masz ztym kinem. Ja z małym bym się nie odważyła iść. Dzisiaj stwierdziłam , że moje dziecko jest meeega niegrzeczne, nie słucha za grosz, bombki ściąga, ja mu zabieram i mówie nie wolno, siadam obracam się a on znowu w ręce ma bombkę i uwierzcie mi tak w kołko , no chyba z 20 razy - nic do niego nie dociera :zawstydzona/y:, a zabawek to on nie uznaje, tylko garnki, smietnik, wyrzucanie z szafek , szuflad. dzisiaj dorwał swoje witaminy, odkręcił butelkę i wylał :wściekła/y:, nie wspomnę o tym, że cała podłoga klei mi sie od tego do teraz, a myłam ja chyba ze 4 razy :wściekła/y:

Agacia, może Cię pocieszę tym, że u nas jest to samo. Mogę sobie do znudzenia powtarzać "nie wolno, be " do Bartka i tak nie dociera, popatrzy i dalej robi swoje.


A co do księdza to bez sensu, bo ostatnio wracamy do domu z zakupów, patrzę a ksiądz wchodzi do naszej klatki :szok: nie wiedziałam wcześniej że w tym dniu mają chodzić :zawstydzona/y: to ja pędem do domu, wszystko szybko naszykowałam i czekamy, a on... nie przyszedł :szok::szok::szok::baffled: nie wiem dlaczego, pierwszy raz tak nam się zdarzyło :no:
 
reklama
Agacia, może Cię pocieszę tym, że u nas jest to samo. Mogę sobie do znudzenia powtarzać "nie wolno, be " do Bartka i tak nie dociera, popatrzy i dalej robi swoje.


A co do księdza to bez sensu, bo ostatnio wracamy do domu z zakupów, patrzę a ksiądz wchodzi do naszej klatki :szok: nie wiedziałam wcześniej że w tym dniu mają chodzić :zawstydzona/y: to ja pędem do domu, wszystko szybko naszykowałam i czekamy, a on... nie przyszedł :szok::szok::szok::baffled: nie wiem dlaczego, pierwszy raz tak nam się zdarzyło :no:
u nas ksiadz kilka dni wczesniej wysyla ministrantów do obejscia terenu i pytaja sie kto przyjmuje ksiedza jesli akurat kogos w domu nie ma to ksiądz nie przychodzi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry