reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
No właśnie teściowa nas zaprosiła w niedziele na kawę, wieć mąż wymyslił, że pojedziemy, wypijemy kawę i zostawimy małego a my na zakupy.
e tam to przecież przezyjesz...;-)pare godzinek nic mu nie będzie:tak:
ja jak zostawiam Alexa to zawsze czaje moment np jak jest po obiadku to wiem ze ok 3-4 godzinki jeść nie bedzie wiec stresować sie nie musze,a potem to jakiś jagurcik i zaś godzinka spokoju....a po tym to już zazwyczaj wracam:-p
 
e tam to przecież przezyjesz...;-)pare godzinek nic mu nie będzie:tak:
ja jak zostawiam Alexa to zawsze czaje moment np jak jest po obiadku to wiem ze ok 3-4 godzinki jeść nie bedzie wiec stresować sie nie musze,a potem to jakiś jagurcik i zaś godzinka spokoju....a po tym to już zazwyczaj wracam:-p
No to ja robie to samo :-D
Jak juz muszę go zostawić to zawsze po obiedzie, bo potem je jogurd np. danonka , więc z danonkiem chyba teściowa problemu nie będzie miała :szok: i potem juz wracam. Po danonku to juz tylko mleczko przed snem.
 
W ogole mały ostatnio tak mało je, że aż mi sie chce płakać.
Okolo 9:00 kaszkę 120-150 ml., potem 13-14:00 obad (bardzo mało, czasami parę łyzeczk i koniec) i około 17:00 deser- danonek lub jakies owoce ze sałoiczka, ale danonka zje a owoce są wmuszane. O 19:45 mleko 240 ml.
 
W ogole mały ostatnio tak mało je, że aż mi sie chce płakać.
Okolo 9:00 kaszkę 120-150 ml., potem 13-14:00 obad (bardzo mało, czasami parę łyzeczk i koniec) i około 17:00 deser- danonek lub jakies owoce ze sałoiczka, ale danonka zje a owoce są wmuszane. O 19:45 mleko 240 ml.
no to faktycznie mało.ale widocznie nie potrzebuje wiecej....mój też je jak mu zawieje....:sorry:ale jak coś mu zasmakuje to nie raz wszamie tyle ze az miło:zawstydzona/y:ale to rzadko:szok::confused2:....ale pisalas chyba ostatnio ze maly podskoczył na 3 centyl,wiec wsio oki chyba ni?:-D

a np jajeczniczki nie zje?kanapeczki jakieś?
 
no to faktycznie mało.ale widocznie nie potrzebuje wiecej....mój też je jak mu zawieje....:sorry:ale jak coś mu zasmakuje to nie raz wszamie tyle ze az miło:zawstydzona/y:ale to rzadko:szok::confused2:....ale pisalas chyba ostatnio ze maly podskoczył na 3 centyl,wiec wsio oki chyba ni?:-D

a np jajeczniczki nie zje?kanapeczki jakieś?
No wskoczył wskoczył :tak:

No więc tak: jajeczko zje jak ma dzień, jak ma zły dzień to jajko be. Bułeczke lubi suchą :szok:, albo z masełkiem, i serkiem białym. Ale to zje tak po kaszce np około 11:00 tak może z pół bułeczki bez skórki (czasami a czasami to dwa kęsy i koniec)
 
W ogole mały ostatnio tak mało je, że aż mi sie chce płakać.
Okolo 9:00 kaszkę 120-150 ml., potem 13-14:00 obad (bardzo mało, czasami parę łyzeczk i koniec) i około 17:00 deser- danonek lub jakies owoce ze sałoiczka, ale danonka zje a owoce są wmuszane. O 19:45 mleko 240 ml.
Ja wiem czy to tak mało....?
Moja Oli je jak wstanie czyli 7-8 kaszka na 120ml,o 12 obiad,o 16 mus albo serek albo jogurt i o 20 mleko 210ml;-) no w między czasie jakieś chrupki,biszkopta czy kawałek suchego chlebka bo lubi. czy jabłko pokrojone na ćwiartki lub kiwi...ale je tyle ile Mati a zobacz jak dobrze wygląda....:-D
 
reklama
No wskoczył wskoczył :tak:

No więc tak: jajeczko zje jak ma dzień, jak ma zły dzień to jajko be. Bułeczke lubi suchą :szok:, albo z masełkiem, i serkiem białym. Ale to zje tak po kaszce np około 11:00 tak może z pół bułeczki bez skórki (czasami a czasami to dwa kęsy i koniec)
a obiadki dajesz mu ze słoiczka czy gotujesz?
bo u nas słoiczkowe dania zostały odrzucone całkowicie spory czas temu,a najlepiej mu jeszcze smakuja nasze obiadki...nie raz cwaniak nie zje nawet jak wie ze gotuje specjalnie dla niego:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry