reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Z tym jedzeniem to widzę że nie mam się co i ja martwić bo powównując z waszymi dziećmi - jest chyba wszystko ok.
tzn. do jakiegoś 10 mc jadł bardzo dużo - aż się smiałam,że jak tak dalej będzie to ja z kuchni nie będę wychodzić bo co rusz coś mu szykowałam a że sama robiłam obiadki i deserki to wiecie...
teraz już mu sie odminiło - wybrzydza i zjada juz dużo mniej
do niedawna się denerwowałam ale chyba nie ma co, widocznie taki okres że mniej potrzebuje

mnie martwi tylko to że daję mało warzyw
 
my już od 7.30 na nóżkach.w nocy masę pobudek a oprócz tego męczył maluszka jeszcze katarek:wściekła/y: a jak fride dostrzega to szał i lament na cały dom:no:
ale mam nadzieje,że nam sie to nie przerodzi w nic innego;-)

zaraz sobie trzasnę kawke bo ledwo widze.....a moje dziecko nie narzeka...powiedzcie jak to jest:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry